ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 WALENTYNKI Z DIABEŁKIEM W TLE


W I rocznicę śmierci ks. Jana Twardowskiego wspominamy jego wiersze o miłości. Miłość nazwał wariatką, przynaglał do kochania:
       „...Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
       i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
       i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
       czy pierwsza jest ostatnią
       czy ostatnia pierwszą”.
     Popularny od XV wieku biskup św. Walenty na pewno w tych dniach życzy zakochanym, aby stawali na wysokości, zgrabności i szerokości miłości, która od Boga pochodzi. A w mieście św. Walentego (Chełmnie) młodzi spacerują po mieście trzymając się za ręce, ufają, że parami pójdą do nieba, bo miłość u Boga w najwyższej cenie. Warto podziwiać chełmińską zabudowę z czerwonej cegły gotyku z wieloma kościelnymi wieżami i swoje serce położyć tam na ołtarzu szczęścia. Ciekaw jestem, ile serc i gołębi przeleci nad moją parafią.
       W internecie lansuje się walentynkowy strój z czarnym ogonem i czerwonymi rogami na głowie. Zaprasza klub Piekarnia, przyjdź na Walentynki, zapewniamy diabelsko, piekielnie, szatańsko dobrą zabawę, będą piekielnie cenne nagrody i diabelskie niespodzianki, zapraszamy wszystkich kusicieli, demony, diabły, diabliczki i... egzorcystów.  Zatem nie niebieskie oczy, ładna buzia, beztroska zabawa, nie pełne dobroci sytuacje, nie, nie, nie lansuje się ślicznych aniołów, delikatnych i ulotnych uniesień ducha, czułych romansów, lecz czeluść czarną i piekło straszliwe, i studnie z najniższymi kręgami dla najgorszych, rozwścieczonych z pejczami i z długimi, gołymi nogami na trupach. Pochwała obrzydliwości. Zamiast śmietany rozpryskuje się błoto. Co wyuzdane, skandalizujące, nie chce zaginąć. Z emerytami byłem w Teatrze Polskim w Bydgoszczy na pięknej sztuce „Lot nad kukułczym gniazdem (dawno temu, dawno), wspaniałe przedstawienie, zakłócane przez grającego psychicznie chorego, który wielokrotnie wzbudzał śmiech powtarzając „ja pier...”.Młodziutka pisarka Dorota Masłowska używa niemało płciowo-moczowego języka, co nie przeszkodziło, a może pomogło, iż ona otrzymała najwyższą literacką nagrodę Nike w r. 2006. Niemądra Madonna w cierniowej koronie i ukrzyżowana promowała nową płytę podczas trasy koncertowej.   
    ? Proszę księdza, będziemy się walentynkować. ? mówi do mnie sześciolatka. ? Dlatego mam taką długą, czerwoną sukienkę. U nas jest 5 walentynek: ja, moja mama, babcia i dwie siostry. Oj, będzie wesoło. Będziemy serca rozdawać.
       Nawet „Mały Gość”  dołączył „walentynkę” jako zgadywankę:
       Kocham Cię
       Potrzebuję Cię
       Myślę o Tobie nieustannie
       Chcę z Tobą być na zawsze
Zgadnij kto? A na kartce dwa serca: jedno ludzkie, drugie Jezusowe z cierniem i krzyżem. I wizerunek biskupa św. Walentego: ? św. Walenty, błogosław zakochanym. Jak powiedział papież Jan XXIII, widząc z balkonu watykańskiego parę zakochanych: jakie to piękne!
    KS. FRANCISZEK KAMECKI

2007-02-11