ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 DROGA ŚWIATŁA


Drabiną do nieba 18 IV 2010 (8) [451]

     Pragniemy, aby Światło Chrystusa promieniowało wszędzie. W każdą Wielkanoc przyjmujemy „świetlany” program wychowawczy: „powierza się wam, rodzice i chrzestni, aby wasze dziecko, oświecone przez Chrystusa, postępowało zawsze jak dziecko światłości...”  Podczas chrztu słowa o świetle kierowane są do rodziców: aby matki były radosne, bo „ich dzieciom zajaśniała nadzieja życia wiecznego”. A ojcowie - przyjmując błogosławieństwo - oby „słowem i  przykładem dawali swojemu dziecku pierwsze świadectwo w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”.
Jeżeli ojciec w ogóle jest obecny. Coraz częściej zdarza się, że ojca nie ma, małżeństwo nie zaistniało, a dziecko jest. Albo ojciec stoi gdzieś z tyłu, bo dorośli  okrutnie rozrywają zaczątki przyjaźni między młodymi i ledwo tlący się związek. Są to nowe grzechy wołające o pomstę do nieba.
     Chcę w mojej parafii wyakcentować wyraźniej Światło (czego symbolem jest paschał, od każdej kolejnej Wigilii Paschalnej nowy, umieszczony przy ołtarzu w okresie wielkanocnym, a potem przy chrzcielnicy). Mocniejsze wyakcentowanie Światła będzie właściwym plastycznym znakiem, aby  na trwale pozostała pamięć o zmarłym papieżu w naszym parafialnym kościele. Jest projekt  6. płaskorzeźb  Drogi Światła, wokół których zorganizujemy nowe nabożeństwo wielkanocne w parafii Gruczno. Rzeźby projektuje p. mgr Ryszard Kaczor z Grudziądza. Nabożeństwo jest według 5. tajemnic światła w różańcu, które stworzył Jan Paweł II. Dodajemy 6. tajemnicę światła. To będzie tajemnica Kościoła z portretem papieża.
     Taka nam marzy się ta trwała pamiątka. Jest już wiele propozycji takiego nabożeństwa, niemało książek i pomysłów pobożnościowych. I będzie jeszcze nasz,  po naszemu. Nad tym pracujemy. Przygotowujemy teksty, pieśni pod melodie wielkanocne. Papieska beatyfikacja będzie zaczęciem tychże nabożeństw.
     Oczywiście światła wszędzie i wokół pod dostatkiem.  Są dobrze oświetlone wielkie skrzyżowania  ulic miast i obiekty zabytkowe.  Z samolotów zbliżających się z wysokości 8 - 10 kilometrów do lądowania w nocy  widać błyszczące miasta jak iskrzące układy, jak jakieś wielkie torty z tysiącami świeczek. Cieszy naturalne światło słońca i to, co człowiek technicznie wyprodukował ze światła (mikrofale, radar, światłowody, laser). W Kościele jednak będzie chodziło o inne światło. O docieranie do nas Światła Chrystusa.  Potężna moc tego Światła, które nie podlega  awarii ani zanikowi, oddala wszelkie ciemności, przezwycięża zło, pokonuje szatana i miażdży największego wroga ludzkości - śmierć.

      „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana
      wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana...”   

     Jezus umarł, ale nie poniósł klęski. Zwyciężył. Ręcznikiem, wodą w miednicy i umywaniem nóg uczniom we Wieczerniku (na kilka godzin przed aresztowaniem) stworzył nowy model  na życie: służyć drugiemu, jestem nie dla siebie, lecz dla innych. Przyjęciem bez sprzeciwu ukrzyżowania  to potwierdził. Oddał się nam bezinteresownie na zawsze jako Ofiara i Kapłan, i jedyny Zbawiciel. Nie odwet, nie zemsta, nie miecz, nie wojna,  nie agresja, nie niszczenie człowieka i jego życia.    
                 
KS.  FRANCISZEK KAMECKI

2010-04-18