ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 TEGO NIE OSIĄGNĄŁ NIKT


Drabiną do nieba 24 IV 2016 (9) [681]

     Tego dnia miał umrzeć, a zyskał życie wieczne.
Nikt Go ostatecznie nie zniszczył. Różne prądy myślowe i rewolucje próbowały zacząć swoją epokę. Bez Chrystusa. Mimo że i dzisiaj jesteśmy poddawani manipulacji... Nie udaje się nikomu wykorzenić Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Twarde drzewo krzyża stoi w wielu miejscach naszej planety.

     Bezmyślność ani głupota, ani żadne radykalizmy nie wykreowały w zastępstwie Jezusa jakiegoś wielkiego "nic". Niszczenie autorytetu szkodzi. Jezus się broni przed takimi formami niszczenia historii i świata. Nadal jest dla wielu centrum historii i treścią, bez której nie da się niczego do końca zrozumieć. Nadal brzmi dalekosiężnie zdanie papieża Jana Pawła II o tym, że człowiek nie może siebie samego do końca zrozumieć bez Chrystusa. Warto też przypomnieć papieskie patriotyczne określenie, że także Polski nie da się zrozumieć bez Chrystusa. Co aktualne teraz, kiedy obchodzimy jubileusz 1050 -lecia Chrztu Polski. W tym kontekście jest czymś awanturniczym, kiedy próbuje się zniszczyć autorytet - ten centralny - tylko dlatego, że ten autorytet komuś się nie podoba. Nie tylko Jezus jest autorytetem, ale także każde dobro, które jest odblaskiem Ewangelii. każdy zryw ku dobru, ku prawdzie, zwłaszcza ku pojednaniu, ku kompromisowi, każdy okrągły stół...

     Tak zwany "dobry łotr", ukrzyżowany po prawej stronie Jezusa, to jedyny człowiek w historii chrześcijaństwa, osobiście kanonizowany przez Jezusa. Nikt inny tego zaszczytu nie dostąpił. "Jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju". Oto ten człowiek, ten nikt, wyrzucony poza codzienność, dostrzegł Boga w skazanym Jezusie. Nie w czasie Jego triumfu - kiedy byłoby łatwiej - kiedy uzdrawiał, leczył, przemawiał, ale teraz jest bardzo źle z Jezusem, kiedy jest bezsilny, to naprawdę była wielka przenikliwość i sztuka dobrego łotra. Obok był drugi ślepy łotr, który nie czuł niczego nadzwyczajnego.

     Ta dobroć łotra jest dla nas zachętą. Aby umieć dostrzec w trudnych sytuacjach Chrystusa ukrzyżowanego i umęczonego (częściowo tekst ze strony poświęconej pamięci Andrzeja Hołowatego OP). Być szczęśliwym – tego trzeba się uczyć. (Eurypides).

     Bezpieczeństwa i szczęścia w Polsce nie poprawimy odmową przyjęcia uchodźców. Apel papieża Franciszka, aby każda parafia przyjęła jedną rodzinę uchodźców, jest naglący. Co robimy? Co zrobimy? Nie słyszę, nie widzę decyzji ani ruchów organizowania pomocy. I cóż, obojętnie mijamy zranionych wędrowców i czekamy aż przyjdzie miłosierny skądinąd Samarytanin? Dlaczego nie my? Żal mi i jestem zmartwiony naszą ostrożnością, stawianiem warunków, brakiem rozczytywania się w Ewangelii, która stawia sprawę wyraźnie i ostro. Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych... (uciekających przed śmiercią), mieście uczynili. Kto jest bliźnim naszym? Polacy, Rodacy, jeżeli nie spróbujemy się otworzyć na innych, którym jeszcze inni ludzie zgotowali taki marny, tragiczny los - przełamując niechęć i uprzedzenia, udzielając jednak pomocy uchodźcom - nasze stawanie pod krzyżem będzie fałszywe i niebezpieczne dla świata... Będziemy złym przykładem, zgorszeniem.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2016-04-24