ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 PRZECIW SAMOTNOŚCI d.c.


Drabiną do nieba 12 IV 2015 (8) [574]

     Nie można lekceważyć obszarów samotności, obojętności i wykluczenia w parafii. To bardzo poważny temat do analizy i rozwiązywania. Szukamy pomysłodawców naprawy. Mamy dwóch wielkich. Najpierw wysiłek polskiej oazy rodzin Kościoła Domowego ks. Franciszka Blachnickiego, która została dołączona do młodzieżowych struktur (dzięki siostrze Jadwidze Skudro, importującą z Francji tę formację rodzin). To bezcenny dorobek. A w latach 70. tych XX w. przychodzi do Polski. Obecna licznymi wspólnotami na świecie (także w Polsce). Twórca tej Drogi Neokatechumenalnej Kiko Arguello sugeruje, iż dzisiaj ewangelizowanie powinno należeć do świeckich i do rodzin. Zauważa, że „wielu ludzi już nie jest religijnych. Ta przemiana epokowa została poprzedzona dwiema wojnami światowymi. Sześćdziesiąt milionów zabitych i zmarłych. Przyszły czasy wielkiego nihilizmu i nowe filozofie ateistyczne. Ta sytuacja sprawiła, że człowiek powoli się zsekularyzował" - tak pisze. Kreśli też kierunek - wg wskazań Jana Pawła II - poprzez ”powrót do pierwotnego modelu apostolskiego, gdy pierwsi chrześcijanie musieli wyjść z synagog, gromadzili się w domach, aby otrzymywać pouczenia od apostołów, na łamaniu chleba, na modlitwach” (KAI).

     Założyciel Drogi Neokatechumenalnej potwierdza, że dziś w wielu krajach ludzie żyją w samotności. Relacje z drugim są coraz trudniejsze. 78% Skandynawów żyje samotnie (po zawarciu pięciu, sześciu związków kończą w samotności). To smutne, że tak trudno nawiązać relację miłości. "Dlatego ludzie są zaskoczeni relacjami miłości, które widzą w rodzinach neokatechumenalnych”. "Miłujcie się, jak Ja was umiłowałem". „Dzięki takiej miłości poganie będą zadziwieni i łatwo - będąc blisko nas, was - poznają, że jesteście uczniami Jezusa Chrystusa”. Kiko dodaje: "jeżeli ta wasza relacja dojdzie do takiej jedności, jaka jest w Trójcy Przenajświętszej - Ojciec i Syn doskonale jedno w Duchu Świętym - świat wówczas uwierzy". Przypomina, że Droga Neokatechumenalna to "Kościół w miłości Trójcy Przenajświętszej". "To są rodziny już uformowane, które mają 14, 17, 20 lat Drogi. Ukazują, czym jest dziś Kościół. Te rodziny rozjeżdżają się we wszystkie kierunki świata i również ewangelizują w Chinach oraz gdzie indziej w Azji.

     Kiko Argűello analizuje dalej: dzisiaj jesteśmy świadkami wielkiej liczby samobójstw, kryzysu relacji rodzinnych, co 4 minuty rozpada się małżeństwo we Włoszech i w Hiszpanii. "Kryzys relacji, który niszczy wiele rodzin sprawia, że relacja miłości tych misyjnych rodzin chrześcijańskich staje się nowiną, wydarzeniem nowej ewangelizacji. I ta nowa relacja miłości to właśnie to, co robi Droga Neokatechumenalna. Ludzie pragną kochać, pragną być kochani. Zdarza się, że są i tacy, którzy od wielu lat nie kochali i nie kochają nikogo. Bez miłości trudno żyć. Jeśli nie czujesz się kochany przez nikogo, takie życie jest piekłem. Temu trzeba się przeciwstawić”.

     Chociaż mamy parafie nieźle zorganizowane, administracyjnie świetne, w nich jednak brakuje miłości, tego ducha relacji między ludźmi, ducha więzi, bliskości, serdeczności, braterstwa i czułości. Więc zatem warto zastosować (przynajmniej próbować) coś z idei ks. Blachnickiego i Kiko. Ludzie w parafii nie muzą być osamotnieni. Administrację, pustkę i samotność trzeba wypełnić nowymi relacjami pomiędzy ludźmi. Pojedyncze osoby nie mogą stworzyć znacząco relacji miłości. Tam gdzie cała rodzina się angażuje, tam jest od razu wyraźny znak Kościoła. Singel tego nie pokaże. Jeżeli cała wioska próbuje coś razem robić, widać ich. „Aby Pan Jezus był obecny w każdej rodzinie - zachęca papież Franciszek w uroczystość Zwiastowania Pańskiego - Syn Boży stał się człowiekiem i przyszedł na świat w konkretnej rodzinie, jest z nami, prowadzi nas przez życie. Umiejmy dostrzec Jego obecność w każdym małżeństwie, w każdej rodzinie” .

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2015-04-12