ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 WSPÓLNOTA EWANGELIZACYJNA


Drabiną do nieba 02 III 2014 (5) [546]

     Nie tyle parafię lecz nas papież Franciszek nazywa radosną wspólnotą ewangelizacyjną. Co to jest? Jak rozumiem: serce działalności. Zdolne do przemian i misji, co przeobraża Kościół, który wędruje jak Abraham, jak Mojżesz - idzie. Jezusowe „idźcie!” to wyjście ze swej wygody i odważne docieranie na koniec świata, gdzie jest potrzebne światło Ewangelii. Do wszystkich narodów, kultur, przy pomocy wszystkich języków.To radość misyjna. Zawsze to szerzej i dalej, zawsze na nowo, ze Słowem Bożym wychodzić poza siebie, na peryferie, przy każdej okazji. Nie wykluczać nikogo.

     Nigdy nie zwalniać z ewangelizacją. Odważyć się trochę przejąć inicjatywę. Być cierpliwym i uwzględniać ograniczenia. Ale siać, „nie tracić spokoju z powodu kąkolu. Siewca, widząc wyrastający kąkol pośrodku ziarna, nie reaguje, lamentując i wszczynając alarm”. „Marzeniem ucznia Jezusa, aby nie przysporzyć sobie nieprzyjaciół” (Evangelii gaudium 24).

     Wspólnota ewangelizacyjna świętuje każde zwycięstwo. Wyraża to w formie pięknej liturgii. W niej także odnawia siebie, rozbudza swoją gotowość ewangelizacyjną.

      Wiem, że łatwo dokumenty są odsuwane, idą w przeszłość, ale ja chcę wyrazić w mojej adhortacji - tak mniej więcej pisze papież - aby ona była o „znaczeniu programowym z poważnymi konsekwencjami. Mam nadzieję, że wszystkie wspólnoty znajdą sposób na podjęcie odpowiednich kroków, aby podążać drogą duszpasterskiego i misyjnego nawrócenia, które nie może pozostawić rzeczy w takim stanie, w jakim są. Obecnie nie potrzeba nam «zwyczajnego administrowania». Bądźmy we wszystkich regionach ziemi w «permanentnym stanie misji». Przypomina znaczący tekst Pawła VI.: «Kościół powinien pogłębić świadomość samego siebie (...) Z tej świadomości rodzi się spontaniczne pragnienie porównania idealnego obrazu Kościoła, jakim Chrystus go widział, pragnął i umiłował jako swoją świętą i nieskalaną Oblubienicę (Ef 5, 27), z rzeczywistym obliczem, jaki Kościół dzisiaj przedstawia. [...] Wynika stąd ofiarne i niemal niecierpliwe pragnienie odnowy, to znaczy poprawy błędów, jakie ta świadomość piętnuje i odrzuca”.

      Przecież każda struktura w Kościele w krótkim czasie ulega degradacji. „Marzę o „opcji misyjnej”, zdolnej przemienić wszystko, aby zwyczaje, style, rozkład zajęć, język i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednią drogą bardziej dla ewangelizowania współczesnego świata, niż do zachowania stanu rzeczy. (...) oby duszpasterstwo zwyczajne (...) było bardziej ekspansywne i otwarte, by doprowadziło pracujących w duszpasterstwie do nieustannego przyjmowania postawy «wyjścia» i w ten sposób sprzyjało pozytywnej odpowiedzi ze strony tych wszystkich, którym Jezus ofiaruje swoją przyjaźń. Jak mówił Jan Paweł II do biskupów Oceanii: «wszelka odnowa Kościoła musi mieć misję jako swój cel, by nie popaść w pewnego rodzaju kościelne zamknięcie się w sobie» (EG 27).

      Parafia nie jest strukturą przestarzałą. Z nią łączyć wszystkie inne. W Polsce czas przeznaczany na rozrastające się struktury rocznic, jubileuszy, dożynek, kolęd etc zamienić na nowe wizje Kościoła, które będą przyciągać kreatywnym smakiem i zapachem.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2014-03-02