ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 PAPIEROWY ZAMEK


Drabiną do nieba 16 II 2014 (4) [545]

     Naszym najgorszym niebezpieczeństwem dla Kościoła jest to, że Ewangelia pozostaje w cieniu i nie jest mocą i przyciąganiem (Evangelii gaudium, 39). Wtedy zaproszenie Ewangelii nie jaśnieje, a moralna budowla Kościoła jest papierowym zamkiem.

      Kiedy tak się dzieje? Kiedy w parafii nie zachowujemy hierarchii cnót i czynów, nie trzymamy się należytych proporcji, nie chcemy rozumieć prawd w relacji do harmonijnej całości chrześcijańskiego orędzia. Nasze orędzie nie ma „zapachu Ewangelii”, posiada „akcenty doktrynalne i moralne wywodzące się z określonych opcji ideologicznych”. Tak bywa w Polsce.

     Papież Franciszek podaje w „Evangelii gaudium” wiele przykładów złej ewangelizacji. Przypomina, że od Soboru Watykańskiego II wiemy o istnieniu porządku czyli hierarchii prawd w nauce katolickiej. Te prawdy są w różnym związku z fundamentem wiary. Ks. prof. Wacław Hryniewicz na KUL na katechetyce w latach 70. XX w. wykładał nam przedmiot „tajemnica paschalna”, uznając hierarchię prawd wiary w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. To, że Jezus umarł i zmartwychwstał jest szczytem tejże hierarchii.

      Także istnieje hierarchia cnót i czynów, bo „wiara działa przez miłość” (Ga 5.6). Największą ze wszystkich cnót jest miłosierdzie. „Jej właściwością jest dawanie innym, a, co więcej, zaradzanie potrzebom cudzym, a to jest dowodem wyższości. Stąd też miłosierdzie jest właściwością Boga, w miłosierdziu też najwyraźniej wyraża się Jego wszechmoc” (EG 37).

     Zachowanie proporcji w nauczaniu jest konieczne. Jak często porusza się jakieś tematy? Jakie akcenty czuć w przepowiadaniu parafialnym? - pyta papież i daje przykłady: - Jeżeli proboszcz mówi w ciągu roku 10 razy o wstrzemięźliwości, a tylko dwa lub trzy razy o miłości i sprawiedliwości, to powoduje dysproporcję. Zostawia na boku te tematy, które powinny być bardziej obecne w przepowiadaniu. Podobnie jest źle, gdy „bardziej mówi się o prawie niż o łasce, bardziej o Kościele niż o Jezusie Chrystusie, bardziej o papieżu niż o Słowie Bożym”.

     Lepiej rozumie się prawdę, gdy widzimy ją w relacji do harmonijnej całości chrześcijańskiego orędzia. W Ewangelii widać centralny charakter niektórych prawd (to nie etyka, nie tylko asceza, nie tylko katalog grzechów i błędów).

   Miłość powinna być dotykalna - pisze red. naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski w „Gościu Niedzielnym”: „Dlatego papież Franciszek tak często mówi o czułości i apeluje, żeby było jej więcej i między ludźmi, i w całym Kościele jako wspólnocie. Kiedyś, jeszcze jako kardynał, czule i pięknie powiedział, że uprzywilejowanym miejscem spotkania człowieka z Bogiem jest „pieszczota miłosierdzia Jezusa Chrystusa wobec mojego grzechu”.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2014-02-16