ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 SZTUKA I WIARA


Drabiną do nieba 8 I 2012 (27) [491]

     Krzyż w dziełach mistrzów pióra, pędzla, dłuta i muzyki należy do sztuki i wiary. 88 proc. nie przeszkadza w szkole czy urzędzie (wg najnowszych badań CBOS). Niezły temat na rok 2012. Razi zwolenników Palikota i niektóre osoby niewierzące.

   Sztuka i wiara są oknami na Boga. Są konieczne - mówił mądrze przewod. Papieskiej Rady Kultury kard. Gianfranco Ravasi (30 października 2011 w Warszawie podczas I Kongresu Biblijnego). Artyści są inspirowani przez Boga, tworzą, gdy zstępuje na nich Duch Pański (Stary Testament). Podobnie rzemieślnik konstruował Namiot Spotkania i Skrzynię Przymierza. Śpiewacy świątynni jak prorocy. W nich sztuka i wiara są ze sobą połączone - mówi kard. Ravasi - i przywołuje dwie metafory: ranę i okna. Posłużył się słowami Benedykta XVI , że wiara, tak jak sztuka, rani. W kulturze greckiej piękno raniło, niepokoiło, z tego powodu człowiek zaczynał myśleć. Kardynał przypomniał: „sztuka jest po to, by niepokoić, zaś nauka, by uspakajać. Nauka tłumaczy fakty, sztuka wprowadza w misterium (to słowa francuskiego malarza George'a Braque'a). Angielska pisarka Wirginia Woolf: sztuka ma dwa aspekty – radości oraz smutku i niepokoju”. „Dlatego – wg kard. Ravasi – sztuka jest siostrą wiary, (...) prowokuje (...), niepokoi i dręczy. Jeśli ktoś nigdy nie znalazł się w sytuacji Hioba lub Abrahama podążającego z Izaakiem, by złożyć go w ofierze – nigdy w pełni nie wierzy”. Przypomniał piękne słowa pisarki, Nelly Sachs, która emigrując uciekała przed Hitlerem: "prorocy ranią ludzkie uszy, zarośnięte chwastami". - ”Sztuka nie jest jedynie do „skonsumowania”, to rzeczywistość, która zmusza do myślenia i odkrycia pustki. Ten negatywny aspekt powoduje, że sztuka i wiara są siostrami” – tłumaczył kard. Ravasi. - Funkcją sztuki jest pomoc w wyjściu z egzystencjalnego więzienia ku nieskończoności”. Przywołał drugą metaforę: niewielkiego okna, z którego rozciąga się widok na bezbrzeżną równinę.

     Kardynał wskazał na Biblię jako na inspirację poetów i malarzy. Artyści, zarówno ci posługujący się słowem, jak i obrazami,starają się wyrazić w sztuce to co jest niewidoczne, ukryte, tak jak Słowo wyraża niewidzialnego Boga. - „Przez siłę Słowa Biblia stała się wielkim kodem sztuki zachodniej, zaś malarz Marc Chagall mawiał, że artyści zanurzali swoje pędzle w Biblii” - mówił kard. Ravasi. - „To dziwny paradoks, że religia, zakazując czynienia obrazu Boga, stworzyła tak wspaniałą sztukę plastyczną”. Artyści z natury wychodzą ku transcendencji, dostrzegają obraz Boga w ludzkich twarzach stworzonych na Jego podobieństwo.

     „Najdoskonalszym obrazem Boga są mężczyzna i kobieta, połączeni miłością, rodzący. Tak stają się najpełniej podobni do Stwórcy. Sztuka wywołuje niepokój, odsuwa obojętność, ożywia nasze poszukiwania, jak wiara. Artyści, nawet niewierzący, niosą w sobie tajemniczy znak Boga”(kard. Ravasi). Pokazują też sens życia. Kryzys naszej cywilizacji można pokonać, jeżeli konieczne będziemy tworzyć nowe przymierze między twórcami i wiarą. Czemu proboszczowie w parafiach i nauczyciele religii w szkołach tak mało zapraszają twórców?

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2012-01-08