ewangelizacja.net

Wielki Post > Droga krzyżowa
środa, 19 wrzesień 2018 roku

 Droga Krzyżowa - rekolekcje dla młodzieży


Droga Krzyżowa - rekolekcje dla młodzieży, tekst napisany i wykorzystany 13 III 2009 Gruczno

Rozpoczęcie:
ze swoimi krzyżami przychodzimy do wielkiego krzyża Jezusa Chrystusa.
            Któryś za nas cierpiał....

1 stacja: Jezus przyjmuje wyrok śmierci krzyżowej.
Panie Jezu, co z nami? Czego oczekujemy? Czy potrafimy przyjąć śmierć - która ostatecznie (czy nam się podoba czy nie) będzie naprawdę na końcu naszego życiorysu?
            Któryś za nas cierpiał rany...    

2 stacja: Jezus przyjmuje krzyż na swoje plecy.
Co z naszymi krzyżami? Porównujemy nasze krzyże z Jezusowym. I co? Czy możemy nasz los, nasze życie porównać z Jezusem? Tak, Jezus było podobny do nas we wszystkim, z wyjątkiem grzechu. Panie Jezu, pozwól mi odrzucić  grzech.

3 stacja: Jezus upada pod krzyżem.
Nie rozumiem, dlaczego upadłeś, chociaż byłeś, Jezu, bez grzechu... Ja upadam, bo grzeszę.     

4 stacja: spotkanie z Matką.
Maryja Święta wiedziała o Twojej misji zbawiania ludzi. Ale mnie wolałbyś zawsze widzieć w lepszym stanie. Abym szanował swoją matkę. Abym nie by nigdy skazany.

5 stacja: Szymon niesie belkę krzyża.
Jakże trudno nieść krzyż ze skazanym na śmierć. Na ogół raczej uciekamy od  wmieszania się w cudze problemy.  

6 stacja: Weronika wyciera twarz Jezusowi.
Jakże odważna musiała być ta dziewczyna - Weronika. Złagodzenie bólu, pomoc to odruch jej kobiecego serca. Taki odruch potrzebny i dzisiaj wśród biednych, poszkodowanych, prześladowanych, opuszczonych, wykluczonych.

7 stacja: Drugi upadek Jezusa.  
Znowu Jezus się przewrócił. Nieraz to tłumaczymy jako upadek z powodu grzechu. To nie wyjaśnia do końca poblematyki naszych grzechów myślą, słowem, czynem i zaniedbaniem.    

8 stacja: Kobiety współczują Jezusowi.
Kobiety są wrażliwe na krzywdę i nieszczęście.  I dlatego przybyły szlochać i ubolewać z powodu takiej kary krzyżowej. Jezus na pewno przyjął ich współczucie.
Ale wskazał też, aby zajęły się krzywdą w ich domach, w kręgu ich córek i synów.

9 stacja: Jezus upada po raz trzeci.
Ile razy Jezus upadł, nie wiemy. Ale odczuwamy ciężar naszych niezliczonych  upadków grzechowych.  Z którymi przychodzimy do Jezusa, aby nam przebaczył, nas rozgrzeszył, pojednał nas z sobą.

10 stacja: Żołnierze ściągają ubiór z Jezusa.  
Goło, bez stroju, jak pozbawiony wszystkiego. Jezu, wyrzekać się wszystkiego, to Twoja rada. Jeżeli chcemy iść za Tobą, nic nie może Ciebie przysłonić ani z Tobą konkurować. Jesteś Jedyny. Do Ciebie mamy się przywiązać, a nie to czegokolwiek innego.

11 stacja: Jezus przybijany do krzyża.

Okrutna egzekucja. Leje się krew.  Prosisz nas, abyśmy to zrozumieli, że przez krzyż, przez mękę - według proroków - ma zaistnieć ta Twoja historia, która jest naszym zbawieniem.

12 stacja: Jezus umiera na krzyżu.
Jezu, odrzuciłeś wszystkie ofiary Starego Przymierza, tylko Twoja ofiara na krzyża jest ważna. Nie chcesz, aby Twoi wyznawcy składali inne ofiary ze zwierząt czy roślin. Ofiary Abla, Noego, Abrahama, Dawida i wszystkich innych proroków i duchownych są niczym wobec Twojej Ofiary. Twoja Ofiara jest naszym pojednaniem, zbawieniem, jedyną ofiarą na Twoją pamiątkę, którą powtarzamy w Eucharystii jako ofiarę chleba i wina. Świat nie może zapomnieć o Tobie. I my pamiętamy, kiedy uczestniczymy w Najśw. Eucharystii.

13 stacja: Zdjęcie Jezusa z krzyża.
Przyjaciele zatroszczyli się o ciało Jezusa, zdejmując Je z krzyża. Ciało ludzkie jest święte. Szanujemy je. Kochamy swoje ciało, bo jest wzbogacone sakramentami świętymi, jest świątynią Boga. Jezusowe Ciało zostało złączone na zawsze z Bogiem, z Jezusem.

14 stacja: Pogrzeb Jezusa.
Pobyt na cmentarzu nie jest na zawsze. Bo zmartwychwstaniemy.  Bo Pan Bóg  ostatecznie uporządkuje ten świat według swojej woli i swojej miłości. Nie chce śmierci grzesznika. Chce nas ocalić na zawsze. Zbawić.  Dopóki żyjemy, wiemy, że w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Bez Niego nie ma niczego. On jest ponad wszystkim i wszystko ma w Nim istnienie i trwałość.  
            
               
(Napisał między godz. 15.30 a 16.30 ks. Franciszek Kamecki)

2009-03-13