ewangelizacja.net

Homilie > Narodzenie Pańskie 2008
sobota, 25 maj 2019 roku

 2 niedziela po Narodzeniu Pańskim


HISTORIA BOGA I NASZA
 
 1. Współcześnie w wielu sytuacjach ważna jest prezentacja, prezencja, organizuje się castingi, jak wyglądasz, jak mówisz, jaki masz głos, jaką twarz, jaki uśmiech, jakie masz kwalifikcje, jakie doświadczenie i co umiesz. Przyjaźniąc się z kimś  chcemy znać jego życiorys, jego historię.  
    Najciekawsza historię ma Pan Bóg. Jego życiors i Jego historię powtarzamy co roku, zwłaszcza w obecnym czasie Bożego Narodzenia.  Rozglądamy się wokoło w kościele, widzimy choinki, ozdoby świąteczne i złóbek oraz słyszymy specjalne piosenki - kolędy i pastorałki. Jest to dobra scenografia wokół czytań mszalnych, w których Pan Bóg przerywa swoje milczenie i opowiada swoją historię (Ewang.). Mówi o sobie, że jest Słowem, że było Ono  od początku, że przez Jego Słowo wszystko się stało, że Jego Słowo jest mądre (I czyt.), że ostatecznie  to Słowo stało się Człowiekiem, wcieliło się. To inkarnacja. Nieogarnione, bez początku i końca, wieczne Słowo  zmniejszyło się, spakowało się w miniaturę urodzonego z Maryi w Betlejem Dziecka. To, co
nieskończone - stało się skończone, niewidzialne - stało się widzialne, niewyobrażalne - stało się kształtne, dotykalne naszymi zmysłami, jednym z nas, stało się Jezusem Chrystusem.  
 “W nim bowiem wybrał nas
 przed założeniem świata,
 abyśmy byli święci i nieskalani
 przed Jego obliczem.” (II czyt.)
    O tej historii wielkiego i mądrego Boga, który stało się mały jak dziecko i potrzebował matki, ojca i rodziny, aby rozwinąć swoje zdolności, opowiada nam święto Bożego Narodzenia i ten obecny czas po Bożym Narodzeniu. Od Bożego Narodzenia aż do święta Ofiarowania Jezusa (2 lutego) słuchamy tych pięknych opowiadań. I o żłóbku z Dzieciątkiem, i o niepokojach Maryi i Józefa z z powodu niecodziennego i cudownego poczęcia Malucha, z powodu złości okrutnego Heroda, i o  pasterzach, i o trzech mędrcach-królach, i o nadaniu imienia Jezus, i o ofiarowaniu w świątyni, i o ucieczce  pełnej lęku do Egiptu, ale także o jasności i gwieździe betlejemskiej, o proroctwach...
    2. Okazuje się, że najważniejszym i kluczowym słowem historii jest Jezus z Betlejem i z Nazaretu. Jezus pozwala nam oczytać pragnienia Boga i Jego plany. Jakie to są pragnienia? I jakie plany? Jest to wola zbawienia wszystkich ludzi. To uratowanie wszystkich przed bezsensem i przed nicością. Zbawienie to pełnia życia, jakiego nie ma teraz i tutaj. To życie radosne, pełne zadowolenia i  satysfakcji, bez braków i skazy. Bóg w nas się wcieli i staniemy się synami bożymi. Juz teraz Bóg nam obiecuje wyzwolenie od  lęku. Abyśmy nie bali się tego, nierzadko nerwowego, życia ani tej śmierci, wobec której unoszą się często nad nami złowrogie czarne chmury. Bóg chce, abyśmy Mu zaufali.  I obszar zbawienia poszerzali o każdego bliźniego, dla wszystkich. W tym obszarze nie ma miejsca na nienawiść ani na wrogów, ponieważ wszystko jest objęte miłością, solidarnością i przebaczeniem.       
    3. “Słowo Boże jest ponadczasowe. Opinie ludzkie pojawiają się i przemijają. To, co dzisiaj jest bardzo nowoczesne, jutro będzie przestarzałe. Natomiast Słowo Boże jest słowem życia wiecznego, zawiera w sobie wieczność, to, co ma zawsze wartość”(Benedykt XVI, audiencja generalna - 7.11.2007).

2009-01-04