ewangelizacja.net

Felietony > Archiwum felietonów
wtorek, 23 kwiecień 2019 roku

 Umierać aby żyć


Pierwsze umieranie.

Wielki Post to wyrzekać się. Pytamy: czego nie pragnąć i nie chcieć? Z czego rezygnować? Oczywiście z grzechu i z wszystkiego, co do niego prowadzi. Jak to ująć w programie parafii?

Podczas chrztu rodzice i chrzestni, zanim wypowiedzą uroczystą deklaracją "Wierzymy", odpowiada ją na pytania czy wyrzekają się grzechu i wszystkiego, co prowadzi do grzechu, czy wyrzekają się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu:

- Wyrzekamy się!

Jest to moment przejmujący w kościele. I często mi drży głos. I nie umiem tych pytań dobitnie przeczytać. Przeżywam lęk przed odpowiedzialnością. W pytaniach tych bowiem znajduje się podstawowa problematyka człowieka. Pytania te stawiają człowieka wierzącego pod ścianą zła i zagadki zła. Sygnalizują różnorodność kuszenia i wskazują na głównego autora naszych nieszczęść. Niemodny szatan, wyobrażany groteskowo, z ludowymi dodatkami, znajduje się w naszej wierze jako główny nasz przeciwnik. Gustaw Herling Grudziński twierdzi, że nasze stulecie charakteryzuje się wojennym złem i obecnie wybuchem zła pokojowego.

Piękne są obrzędy chrztu św.. Rodzice z swoim dzieckiem i chrzestnymi uroczyście wchodzą w przestrzeń kościoła i Kościoła. W dziecku rysuje się coś na wieczność, woda życia, światło Chrystusa, nieskalana szata. Z niesmakiem oglądam kształt i wymowę produkowanych szat chrzcielnych. Jakiś ogryzek, jakaś miniatura sukienki... Takie be. Inne elementy liturgii chrztu są udane. Chociaż potrzebne są jeszcze dalsze pomysły kościelne, specjalne meble do położenia niemowlęcia (albo też i małe baptysteria z przeźroczystą kopułą z ciepłą wodą, gdzie można by chrzcić przez zanurzenie i wówczas lepiej wydobyć sens definicji Pawłowej o chrzcie, który jest zanurzeniem się w śmierci Jezusa).

Drugie umieranie.

W czasie pogrzebu mówię często o tych, którzy nie mają nadziei (według świetnego określenia św. Pawła). Nie wierzą w życie pozagrobowe. Wierzą w nicość po śmierci. Albo mówią, że czytali, badali, rozważali, pół życia uczyli się i w końcu... wiedza jest zerowa, jest całkiem bezradna wobec umierania. My należymy do tej grupy ludzi, którzy mają nadzieję. Nad trumną zmarłego, na cmentarzu i w każdej chwili jesteśmy gotowi przeżyć zaufanie do Boga. Przecież nie opieramy się na ludzkiej wiedzy, lecz sięgamy do Pisma świętego (właśnie świętego, a nie świeckiego) i tam szukamy innej mądrości: przekonania o prawidłowości naszych pragnień i dążeń. Przecież pragniemy niematerialnych rzeczy...
Pragniemy tego co niezniszczalne, co nie ulega rozkładowi, nie gnije, nie jest rdzą ani próchnem ani kurzem.

Trzecie umieranie.

Umarło stare brzmienie 5 przykazań kościelnych. Nowe brzmienie jest oto takie (i tak zaleca się uczyć na pamięć):

1. W niedziele i święta we Mszy świętej nabożnie uczestniczyć. [W internecie diecezja Ełk www.diecezja.elk.pl podaje inne rozwiązania, które umieszczam w nawiasach i kursywą obok oficjalnej propozycji Synodu Plenarnego . Ad 1. W niedziele i w inne nakazane dni świąteczne wierni są zobowiązani uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymywać się od prac służebnych]
2. Przynajmniej raz w roku spowiadać się. [Każdy wierny jest zobowiązany przynajmniej raz w roku spowiadać się ze swych grzechów]
3. Przynajmniej raz w roku w czasie wielkanocnym Komunię święta przyjąć. [Każdy wierny jest zobowiązany przynajmniej raz w roku na Wielkanoc przyjąć Komunię świętą]
4. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić. [W dni pokuty wyznaczone przez Kościół wierni są zobowiązani powstrzymywać się od spożywania mięsa i zachować post]
5. Posty nakazane zachowywać. [Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby Kościoła]

Nie ma nic o czasach zakazanych ani o zabawach hucznych. Katechizm przypomina okresy ascezy i pokuty, które " usposabiają do zdobycia panowania nad popędami i do wolności serca", oraz troskę wiernych o potrzeby materialne Kościoła.

Tak więc niech umierają w nas grzechy i stare przyzwyczajenia. Zrzućmy z siebie stare ubrania i wszystkie niegodne szmatki. Zaczyna się sezon postu i krzyża. Dyktatorem mody i stylu życia niech będzie Jezus Chrystus.

Ks. Franciszek Kamecki

2000-04-03