ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 FESTYN U DUCHACZY


Drabiną do nieba 10 VII 2011 (14) [478]

    11 i 12 czerwca 2011 r. kilka tysięcy ludzi spacerowało w ogrodach i na boisku Zgromadzenia Ducha Świętego w Bydgoszczy przy al. Jana Pawła II 117. Był to Festyn u Duchaczy, jak siebie pokornie nazywają. Byłem tam 12 czerwca od godz. 10.45 do 21.30, „miód i wino piłem”, ale nie dosłownie, lecz więcej: wielka uczta plenerowa przy dobrej pogodzie, wokoło - co dusza zapragnie, czego potrzebuje oko, ucho i serce turysty i uczestnika. I wierzącego w Chrystusa. Impreza bez piwa i innych używek. Jedna z największych w Bydgoszczy. Na pewno Duch Święty się raduje, wspomagany takimi organizatorami i dziesiątkami radosnych wolontariuszy. Główny organizator o. Józef Zwoliński CSSp ściągnął charytatywnie za darmo sławy polskie - prawdziwe gwiazdy - aktorkę Małgosię Kożuchowską i piosenkarza Ryszarda Rynkowskiego. Spotkanie z panią Kożuchowską to na dużej scenie osobiste jej odpowiedzi na pytania zadawane przez dziennikarkę bydgoskiej telewizją (mistrzynię mowy polskiej) panią Urszulę Guźlecką. Aktorka mówiła o swojej pracy, jak wygląda dzień zdjęć od 6.00 rano do 17.00 wieczorem, o fundacji na rzecz dzieci chorych, której patronuje, o dzieciństwie, młodości, rodzicach, dwóch siostrach, o przekonaniach katolickich, o tym że nie uważa, aby wiara miała być tylko czymś prywatnym, lecz należy ją ujawniać, gdy ktoś pyta, trzeba przecież ewangelizować. Bardzo sympatyczne spotkanie, które zaczęło się już podczas mszy jubileuszowej o. Ryszarda Suma i o. Władysława Pelczara w 25 -lecie kapłaństwa, w której aktorka czytała I lekcję. A Ryszard Rynkowski swoim wieczornym koncertem zachwycił nas, śpiewając nie tylko o darach losu, mądrość życia przeplatała się z żartem kiedy śpiewał dla pań, panów i dla dzieci, umożliwiając na wypełnionym wielkim placu utworzeniu pociągu z przodującym przed wszystkimi bratem Hieronimem Majką w dużym i złotym meksykańskim kapeluszu - „duszą” całego festynu. Jakże brat Hieronim potrafi zabawiać, zagajać i ewangelizować, przechodząc od żartów, ciepłych słówek, do chwili modlitwy i skupienia. W swoim rozbieganiu, szybkości, w całym jakby chaosie radości i rozmowy pamięta, że jeden jest nasz kierunek centralny: ku Bogu, ku Jezusowi. Pamięta, że celem festynu i loterii fantowej jest pomoc misjonarzowi o. Borowcowi w Meksyku. Na ten cel uśmiechnięci woluntariusze zbierali ofiary w różnych miejscach terenów Duchackich. I ten cel wspomagały pieniądze otrzymywane z tanio sprzedawanych ciast, kiełbasek, napojów i lodów, które darmowo - wszystkie produkty - ofiarowały różne firmy i instytucje bydgoskie i pozabydgoskie. Wyraźnie widać, że tym razem jakby z Duchaczami Jezus idzie przez świat.I pamięta o ojcach - srebrnych jubilatach kapłaństwa - o o. Sumie i o. Pelczarze - którzy wiele lat pracowali w Kamerunie, poświęcali się dla misji, chociaż przestali być widoczni w niezliczonych radościach i zabawach festynu.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2011-07-10