ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 RADOŚĆ ZE SŁOWA (II)


Drabiną do nieba 26 XII 2010 (26) [464]

    Jestem przynaglany przez kogoś lub przez coś:

- Wszystkie zmysły otwórz na słowo, szukaj słowa, słuchaj słowa, smakuj słowo, przyjmij je, opowiadaj je dalej swoim prostym językiem. Albo milcz. Mądrość przychodzi do nas z takich trzech zdań sakramentalnych: Słowo stworzyło świat, słowo stało się ciałem, słowo może ciebie i mnie nawrócić, zbawić.

- Bądź cicho, tatuś jest zmęczony PiSem i PlatfOrmą (rysunek w TP).

- Wybiórczo przyjmij ostatnie i ostateczne słowo na tym świecie: Jezusa, który jest Słowem.

- Pracuj nad słowem i w słowie. Nie musisz być od razu artystą, wystarczy, abyś był rzemieślnikiem słowa.

    Podczas wykładów z homiletyki i teologii przepowiadania przedstawiam targowisko tego świata, nadmiar słów, sprzedaż haseł, sloganów, niegodziwość w używaniu słów, złą i dobrą retorykę, słowa zbędne, puste słowa, martwe słowa, zmanierowaną kaznodziejskość, bombardowanie słowami, tendencje medialne w przyspieszaniu mówienia, w którym nie ma pauzy ani akcentów ani żadnego zastanowienia lub ciszy... Jest wodospad gadaniny. Bałwany przekrzykiwania się. Są wśród ludzi tzw. celebryci i współcześni faryzeusze czyli tacy, którzy lubią złośliwość, kąśliwość, negatywny opis świata i ludzi.

   O Boże, obym słowami próbował nazywać jak najprościej, inaczej, skuteczniej, optymistyczniej, z nadzieją i dobrocią. Ale od razu będę podejrzany - gdy zacznę mówić z miłością. Bo w Polsce radykalni prawicowcy odrzucają miłość i są zafascynowani ogniem z nieba, aby spadł na nie chcących nawrócenia. Za takie pragnienia Jezus skarcił swoich uczniów.

    Kiedyś zasugerowałem studentom- klerykom jako ćwiczenie: szukajcie słów bliskoznacznych do pojęć religijnych, takich jak zbawienie, odkupienie, pokuta, niebo etc. Albo do określenia „Jezus jest Światłem” szukaj innych bliskich metafor. Studenci klerycy mieli trudności. Nie było łatwo. Dlaczego? Bo unikają obcowania z poezją. Poza poezją nie uda się zrozumieć precyzyjniej zwykłego słowa, a cóż dopiero Słowa Bożego, które do nas przychodzi w formule poetyckiej. Słowo Boże, które było na początku, a więc na długo przed Pismem świętym, zdumiewa nas tym, że stało się ciałem i zamieszkało między nami. Nazywamy Je Słowem Wcielonym, godnym uwielbienia. Jezusem. Metafora staje się kolejną metaforą, aby wyrazić Tajemnicę. Tajemnica nieskończonego Boga ukazuje się w Słowie (to już znowu metafora, analogia do słowa ludzkiego). Słowo staje się Ciałem - Człowiekiem (to kolejna metafora). Boże Narodzenie jest wielobarwną metaforą - opisem faktu i planu zbawienia w języku poetyckim. Gazety katolickie unikają poezji (nie unika „Gość Niedzielny”). Jeden wiersz w czasopiśmie, z objaśnieniem, to takim minimum troski o słowo. Bez poezji chrześcijaństwo nie będzie mocniej aktywizować ani ewangelizować. „ Chrystus rzeczywiście obecny pod postaciami chleba i wina, w analogiczny sposób jest obecny w Słowie głoszonym w liturgii” (Benedykt XVI. Adhortacja posynodalna Verbum Domini, 56, z 30 XI 2010 w 6. roku pontyfikatu).    I Chrystus idzie poprzez Boże Narodzenie ze swoją kolędą do nas - ze słowem życzliwym, pełnym dobroci, pokoju i pojednania. Kochajmy to słowo skierowane do nas i do bliźniemu. Jezus jest tym Słowem ostatecznym.  

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2010-12-26