ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 SPRAWOZDANIE...


Drabiną do nieba 21 II 2010 (4) [447]

     Jedno z wielu sprawozdań. To jeszcze nie wielkopostny rachunek sumienia. Jedynie jakaś lokalna prawda obracania pieniądzem w parafii.  
    Oto dane finansowe z tegorocznych kolęd, podczas których pomagający i kolędujący księża otrzymali, zebrali 30.800 zł. Statystycznie średnia ofiara wstępu kolędowego to ok. 42 zł. Jednak skala ofiar była rozległa, rodziny i osoby samotne  dawały 10, 20, 30 zł, inne 50 zł lub 100 zł i nawet więcej. I jeszcze 30 rodzin i osób samotnych ofiarowało dodatkowo na renowację kościoła 5.100  zł. Zachęcam nieraz do tego, aby raz w roku rodzina poczuwała się do złożenia specjalnej ofiary dla parafii.
    Z tych 30.800 zł ponad 10 tysięcy zł przekazałem pomagającym czterem księżom, 10 tysięcy zł do kasy parafianej, co od razu wydatkowano na zaległe opłaty w kurii diecezjalnej, 10 tysięcy dla ks. proboszcza, co też już wydało się na olej opał 7.770 zł. i na dwa tegoroczne darmowe biwaki-zimowiska podczas ferii zimowych. Koszt biwaków to ponad 5.500 zł, a szczegółowo - jeżeli to kogoś bardziej interesuje - dwa biwaki przez 6 dni, codziennie ponad 50 osób to: 760 zł bilety ulgowe do Parku wodnego w Chojnicach, 1166 zł u McDonald’sa, 1300 zł jedzenie, 1200 zł za autokary i jeszcze operacyjne wydatki ok. 1200 zł. Do tego także trzeba  dodać  produkty od rodziców i parafian (różne warzywa, owoce, cukier, masło, ser, nutella, ciasto itp.).
Ocenić można tak: udane biwaki, oszczędne, za bardzo niewielkie pieniądze. To nasza działalność statutowa parafii - obok nauczania poprzez kazania, katechezy i spotkania, obok sprawowania świętej liturgii Euchrystii, innych sakramentów i nabożeństw - caritas jest trzecim elementem czyli miłość dla bliźniego, budowanie więzi i wspólnoty uczniów Chrystusa.
    Ministranci zebrali ofiar 3.350 zł; każdy ministrant otrzymał co najmniej 163 zł kieszonkowego, zostało jeszcze w zapasie 600 zł na coś, na jakąś wycieczkę.
    Bóg zapłać. Dzięki. Dziękujemy. Tyle możemy czynić, ile otrzymujemy. Cieszymy się waszymi darami, które możemy zamieniać na konkrety, na słowa połączone czynami.  
    W każdej rodzinie tradycyjnie zostawialiśmy z okazji Roku Kapłańskiego składkę z obrazem ostatniej wierzerzy i z błogosławieństwem księdza biskupa, a ministranci rozdawali dzieciom i babciom cukierki. Błogosławieństwo kolędowe niech rozszerza się na cały rok 2010.  
Tym, którzy twierdzą, że Boga nie ma, odpowiadamy, że są ślepi, że Pan Bóg naprawdę jest. I obejmuje nas i całą planetę Miłością.
     
KS. FRANCISZEK KAMECKI

2010-02-21