ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 OCIEPLENIE


Drabiną do nieba 27 XII 2009 (26) [443]

    Globalne ocieplenie staje się tematem konferencji międzynarodowych (np. takiej z inicjatywy ONZ w połowie grudnia w Kopenhadze). Papież też w II niedzielę Adwentu zachęcał, aby  troska o stworzenie była zarazem przyjęciem skromnego stylu życia w duchu odpowiedzialności za ubogich i przyszłe pokolenia.  Trzeba przestrzegać praw ustanowionych w przyrodzie przez Boga i odkrywać moralny wymiar życia  - mówił papież Benedykt XVI.  Poparł stowarzyszenie rodzin wielodzietnych: „Więcej dzieci, więcej przyszłości”. To aktualne bardzo dla Polski, która znajduje się na końcu statystki urodzeń w Europie. Optymizm nad pesymizmem.
  Niektórzy ostro widzą albo konieczność zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych na całej planeci, albo będzie gwałtowna zmiana  klimatu, wysychanie kontynentów, wymieranie wielu gatunków, miliony ludzi stracą domy, oceany mogą pochłonąć całe państwa (GW 7 XII 2009) . Dziennikarz i przyrodnik Adam Wajrak (w GW) śledzi w Polsce takie ptaki, których tutaj nigdy nie było, a inne (odlatujące tradycyjnie późnym latem) nie chcą odlecieć. Bo ciepło. Tak ciepło, ciepło.
    Gdy cieplej bardzo oszczędzam na olejowym, wygodnym, ale drogim ogrzewaniu. Historia jest przewrotna. To ogrzewanie jako ekologiczne początkowo było tanie, kredyt w BOŚ na zainstalowanie tego ogrzewania też był tani. Potem kilkakrotnie to ogrzewanie podrożało. Bo olej opałowy zdrożał. Na to potrzebuję 30 tysięcy zł w sezonie.  Ta wygoda cholernie dużo kosztuje.
Żyję skromnie, jak Pan Jezus przykazał, daleko mi do wzoru proboszczów biedaka św. Jana Marię Vianneya. Ufam jednak, że walka z nadmiarem cieplarnianych gazów w atmosferze przyczyni się do uznania mojego ogrzewania jako bardziej etycznego i chroniącego bliźniego przed zanieczyszczeniem. I spowoduje u mnie obniżenie kosztów ogrzewania.
    Inny zupełnie temat to ocieplenie wokół Kościoła w Polsce. I to z powodu katolickich księży i zakonnic w serialach TVP . „Siostry”, „Ojciec Mateusz”, „Plebania”, „Złotopolscy”, „Klan”, „Ranczo”. Osobiście widziałem kilka odcinków „Plebanii” i nieco więcej „Rancza”. Pokazywany tam ksiądz jest bardzo sympatyczny. Atmosfera ciepła.
     Niektórzy krytycy są tym dramatycznie zaniepokojeni. Bo chcieliby jak najgorzej o Kościele i księżach. Tymczasem - o dziwo -  jest miło. I chyba to dość bliski realiom obraz księdza poczciwego, dobrodusznego. Nie jest on taki, jakiego chciałaby widzieć pani profesor M. Środa (której śni się wciąż czarna dyktatura lub ksiądz niewykształcony, czasem głupi).  Zwolennicy podobno najlepszej nowoczesności (ileś takich głośnych nazwisk postkomunistycznych lub pustych ideowo po lewicy jest!) widzą  tylko u duchownych konserwatyzm, który musi się skończyć. A tu nie widać jego końca. Lecz dobrze się ma jako nośnik wartości uniwersalnych i etycznych. Nie tylko religijnych. I co, panie i panowie? Katolicyzm polski dobrze czuje się w tych  serialach o duchownych. Sprawdził się. Oglądalność jest. Fenomen, którego  nie potrafią zniszczyć skandale duchownych i odkrywani TW wśród duchownych. Tych brzydkich i bolesnych spraw jest może i 10 procent. Jak z Judaszem - jeden wobec dwunastu. Niekiedy ktoś  psuje to ocieplenie np. ojciec dyrektor dr Tadeusz Rydzyk (będąc na urodzinowej osiemnastce Radia Maryja w Bydgoszczy w bazylice) zlekceważył picie koniaku przez duchownego siadającego za kierownicę, co przyjęto ze zdziwieniem. I klerycy bydgoscy byli tym zaszokowani. Bagatelizowanie grzechu wśród duchownych to złe ocieplenie.
     Drodzy parafianie, podtrzymujcie ciepłą atmosferę i nie kuście swoich kapłanów podczas kolędowania.  
      
KS. FRANCISZEK KAMECKI

2009-12-27