ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 GORZEJ CZY LEPIEJ PRZED ŚWIĘTAMI


Drabiną do nieba 14 XII 2008 (25) [417]

    Nie jest źle. A może być lepiej. Jestem zawodowo po stronie tworzenia lepszego świata. Apostołem nadziei. Krytykiem skażeń po grzechu pierworodnym, bez narzekania i negacji. Według 5. letniego programu duszpasterskiego polskich biskupów do r. 2010 urzeczywistniamy  w Polsce
“Kościół niosący Ewangelię nadziei”, w roku 2008/2009 apelujemy do siebie i innych “Otoczmy troską życie”(to jest zarazem program na ten rok czyli chrońmy życie środowiska naturalnego, życie fizyczne człowieka, życie psychiczne człowieka, życie duchowego człowieka).  
    Rozglądam się i co widzę?  Zamawiam 1 grudniu 2008 r. 3000 litrów oleju opałowego i płacę 7.140 zł. Ojej, o Boże, toć to prawie 1.600 zł mniej niż we wrześniu, kiedy za tę samą ilość zapłaciłem 8.712 zł. Akurat tyle (1.600 zł) wydaję średnio na jeden biwak dla młodzieży albo i więcej, jeżeli podczas biwaku planowany jest wyjazd do parku wodnego albo gdzie indziej. Takich
biwaków organizuję darmowo w ciągu roku 6 -7. Kilka tańszych tankowań oleju opałowego w sezonie daje jakieś oszczędności.  2 grudnia tankuję 42 litry benzyny verva 98 do samochodu i płacę 162 zł. Jest to 25 zł mniej niż przed dwoma miesiącami.
    Nie jest źle. A może być lepiej. Opowiadanie o kryzysie niekoniecznie jest wszędzie wokół słuszne i prawdziwe.  Materiały budowlane też staniały. Szkoda, że węgiel podrożał. Chyba papierosy mogę być droższe i wódka też.  Hej, panie i panowie, zwłaszcza PiS-iory, dlaczego wy mówicie wciąż złośliwie i nieprzerwanie w telewizji? Nie można was słuchać bez szkody na umyśle i sercu. Zatruwacie nas. Czy macie inną skórę niż ja i całkowicie inaczej czujecie przestrzeń i problemy świata oraz Polski? Proszę, otoczmy troską życie - wy też, jeżeli jesteście katolikami - chrońmy siebie.  
    Czy jest gorzej? U nas na Pomorzu od paru tygodni autostrada pod nosem. I widać, że przecież białe jest białe (jak na razie) i czarne jest czarne.   
    Niedawno byłem w supermarkecie (po roku nieobecności) i widziałem tłumy ludzie, zadowolonych, szczęśliwych z pełnymi wózkami. W Świeciu n. W.  budują kolejny supermarket. Któryś z kolei, dziesiąty... Nie wiem, ale fachowcy przebadali środowisko  i już wiedzą, że polska konsumpcja jest wielka i zachłanna. Polacy przyjdą z gotówką lub kartą płatniczą, wywiozą
świąteczne prezenty. I dalej będą narzekać, że mają mniej niż posłowie albo jacyś dyrektorzy.   
    Biedniejsi oczywiście tyle nie mogą kupować. Ich choinki będą biedniejsze. Możemy im jednak przyjść z pomocą. I przygotować paczkę świąteczną albo zaprosić ich na wigilię do siebie, wręczając jakiś prezent.  I powiedzieć, że wierzymy w Jezusa, który urodził sie w Betlejem i nakazał miłować.  Nie będzie źle, jeżeli trochę miłości pokażemy.  Przeciwnicy polityczni będą
węszyć w tym naiwność, banalność, że jesteśmy pod publiczkę. Kochani, tacy i owacy, “miłujcie się wzajemnie” i to nie może być przedmiotem krytyki i pogardy. Byłoby do sztańskie podejście.   
    Będzie lepiej przed świętami. I w czasie świąt. Tego życzę  i pozdrawiam.
 
KS. FRANCISZEK KAMECKI

2008-12-14