ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 EURO


Drabiną do nieba 15 VI 2008 (12) [404]

    Euro to nadzieja.  To nie tylko piłkarskie 2012, na co  Polska przygotowuje się  (razem z Ukrainą), budując nową strukturę autostrad, stadionów i hoteli,  ale to też tegoroczne euro pikarskie, do którego nasza narodowa drużyna zakwalifikowała się po raz pierwszy. To wywołuje emocje i będzie rozbudzać w nas biało-czerwone fajerwerki. Często zamiast bylejakich filmów  lubię oglądać transmisje ważniejszych imprez sportowych – piłki nożnej, siatkówki, tenisa ziemnego, sportów zimowych, motorowych, lekkoatletyki etc.).
    Euro w dalszej perspektywie to więź między narodami, wspólny pieniądz,  większa prywatyzacja,  wolne tworzenia swojego życia, swobodne przemieszczanie się osób, idei i wartości, to  zgoda na pierwszeństwo osoby ludzkiej i dobra wspólnego.... Chrześcijaństwo może odegrać wielką rolę w tworzeniu świadomosci euro. Przecież to jest kopiowanie pragnienia Jezusowego o tym, abyśmy  byli jedno. To ewangeliczne powiększanie jedności i ludzka solidarność. To noszenie brzemion jednych przez drugich. Taka solidarność nie jest przeciwko nikomu. Jest zwrócona pozytywnie ku wszystkim.  Jezus wyciągnięty na krzyżu pociąga wszystkich ku sobie.  Taka jest wiara i horyzont ostateczności. Jeżeli jeszcze tak nie jest, jeżeli Europa wstydzi się Boga, boi się jakiejkolwiek oficjalnej deklaracji o Nim, to trzeba pokazać – cierpliwie, grzecznie, stanowczo -  że my się nie wstydzimy, że  my Boga szanujemy autentycznie. Ze my chcemy być Jemu wierni. Ale, niestety,  z powodu skłócernia politycznego i przeciwstawnych dążeń  w problematyce „co jest dla Polski lepsze” , jesteśmy i będziemy słabym świadectwem. Stajemy się w Europie coraz bardziej dziwologiem politycznym. Kto nam uwierzy? Kto przyjmie nasze intencje? Kto zauważy naszą czystą kartę, skoro ona jest coraz częciej żółta, a nawet czerwona, jak na boisku, z którego sędzia musi wyrzucić jednego lub drugiego brutala?
    Jeżeli prof. Balcerowicz  (który tak wiele dobrego zrobił dla polskiego pieniądza) ,  mówi, iż trzeba zlikwidować wcześniejsze emerytury dla dobra przyszłości, kto na to się zgodzi? Bo powinniśmy żyć z własnej pracy, a nie z pomocy państwa – mówi Balcerowicz i dodaje: „Upaństwowienie solidarności przestaje być solidarnością”.  „Hej Rodacy, do pracy (...) i niech wre robota, co tam wolna sobota (śpiewliśmy w namiotach pod koniec gierkowskich czasów, gdy byliśmy piękni i młodzi). Dzisiaj media (szczególnie  radio, telewizja) sztucznie wymuszając nieustanne wywiady od polityków np. w PR w I programie o godz. 7.15 i 7.45, a zaraz potem o godz. 8.00 w dzienniku radiowym podając, co dany polityk powiedział.  Tak nie powinno być. Polityk bowiem nie powiedział tego swobodnie, lecz został niejako zmuszony do wypowiedzi. Gdyby polityk sam zorganizował konferencję i stamtąd dowiedziałby się czegoś dziennikarz i to podałby, to rozumiem. To jest opisywanie rzeczywistości i jej przekazywanie. Ale  jeżeli dziennikarz podaje dane z wymuszonej  rozmowy z politykiem , jakoś prywatnej, samozwańczej, to  jest to tworzenie rzeczywistości. Takie tworzenie rzeczywitości nie należy do mediów. Jeżeli media  podają zbyt dużo PiSowego pokarmu, w formie  psuedo „newsów” i sondaży( tych , którzy przegrali wybory), to stają się złośliwą próbą „robienia opinii”.        
    Albo ostatnio: przemoc w rodzinie.  Trudny, bolesny temat. Góruje nad nim polski klaps.  Boję się, co będzie  z babcią (szczególnie przecież kochaną przez wnuczki i wnuków), jeżeli  ona za pieszczotliwego klapsa będzie ścigana przez sąsiadów i policję? 
      Euro jest piękne, jeżeli wprowadzi się umiar i proporcje między lewicą, prawicą i centrum. Jeżeli zaistnieje dialog między rozumem a wiarą. Jeżeli zniknie fundamentalizm laicki i religijny. 
                                   
KS. FRANCISZEK KAMECKI 

2008-06-15