ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 DALSZE WARCZENIE NA FRANCISZKA


Drabiną do nieba 08 V 2016 (10) [682]

    Trzydniowe uroczystości w Gnieźnie i Poznaniu w dniach 15 - 17 kwietnia 2016 były odnowieniem przyrzeczeń chrztu Mieszka I i Polski. Wspaniałe celebry liturgiczne i mądre przemówienia. I historia. I wspomnienia, w których próbowano odtwarzać konflikt państwa z Kościołem podczas obchodów 1000 lecia, co pamiętam jako młody ksiądz przebywając w drugiej (w Nieżywięciu), a potem w trzeciej parafii. (w Gniewie). Wtedy w kazaniach broniliśmy orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich z grudnia 1965 r. na zakończenie II Soboru Watykańskiego. Jeżeli kiedykolwiek można było odczytać politycznie moje wypowiedzi, to wtedy. Wyjaśnialiśmy przebaczenie jako najważniejszą ideę chrześcijańską pochodzącą od Jezusa Chrystusa. Do dzisiaj musimy jej bronić, bo jest wypaczana przez dziennikarzy i katolickich polityków. Domaganie się najpierw przeproszenia i spełnienia jakichś warunków do przebaczenia jest niezgodne z nauką Jezusa o miłości powszechnej, bezinteresownej i przebaczającej. Nie tylko bez odwetu i zemsty, ale i bez zysku i satysfakcji. Nadstawiać drugi policzek. Poważnie brać swoją sytuację katolika. Ocenić ją. Nie sytuację innych, lecz realnie swoją. Jeżeli bliźni ma coś przeciwko nam, trzeba iść do niego, porozmawiać, pojednać się, pogodzić się, kompromis ustalić, dopiero potem przybyć do kościoła i uwielbiać szczerze, nieobłudnie Boga, dołączyć się do Ofiary Jezusa i składać ofiarę z siebie. Tego nie ma w myśleniu. Tego brakuje w polskim katolicyzmie.

    Warto zrobić coś więcej. Przykłady widać.

    Przykładem papież Franciszek, który zabiera z greckiej wyspy Lesbos 12 uchodźców do Watykanu I modli się tak: „przebudź nas, Boże, ze snu obojętności, otwórz nasze oczy na ich cierpienia i uwolnij nas od niewrażliwości”.


    Przewod. Konferencji Episkopatu prosił podczas obchodów 1050 -lecia chrztu, aby nieść wiarę dalej. Piękne to. Tak powinniśmy. Ale byłoby dobrze do tego dodać uczynki. Wiara musi być połączona z konkretem czynów wobec konkretnego bliźniego. Nie może ona kręcić się teoretyczne wokół nas i wokół bliźniego.


    Warto podjąć decyzję, aby przyjmować uchodźców. Legat papieski kard. Pietro Parolin mówił o bliskości z najbiedniejszymi. „Także w Polsce pomimo aktualnego rozwoju gospodarczego jest wielu potrzebujących bezrobotnych, bezdomnych, chorych”, U nas nawet przykład papieża Franciszka opisuje się w kształcie niechęci i uprzedzenia tzw. „dumnych`’ - niektórych polskich dziennikarzy, zwłaszcza z nowych gazet. Niektórzy zdają się być bardzo prawicowi i pewnie bardziej religijnie niż papież. Kiedyś było tylko niezależne środowisko gazet Tygodnika Powszechnego, Więzi, Gościa Niedzielnego i Przewodnika Katolickiego, w których debiutowałem i początkowo drukowałem, oraz paxowskie środowisko zaprzyjaźnione z komunistami. Dzisiaj są nowe tygodniki - liczne - niby prawicowe, ale o dziwnych skłonnościach np. pan Lisicki w „Do Rzeczy” z wizerunkiem Zmartwychwstałego i życzeniami wielkanocnymi pozawala sobie nie tylko na „przeczekanie papieża” , - jako niedouczony teolog - pozwala sobie określić papieża jako czas chaosu i utraty wpływu na życie publiczne.. To taka krytyka, jaką faryzeusze i uczeni w Piśmie stosowali wobec Jezusa. Jezus nie boi się tej krytyki. Jest mocny, odporny. Pan Lisicki jest słaby w opisywaniu Jezuitów, z których wywodzi się papież Franciszek.
Jego bycie "opornym" na Franciszka to nie powód do chluby... Nie trzeba warczeć na papieża Franciszka, lecz przejąć się jego słowami i czynami.


KS. FRANCISZEK KAMECKI

2016-05-08