ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 STARY ZEPSUTY CZŁOWIEK


Drabiną do nieba 28 II 2016 (5) [677]

       Domy starców gromadzą ogromną ilość tych, którzy są niemal anonimowi. Relacje z rodziną zanikają. Personel nie jest w stanie poznać starców i nawiązać z nimi jakichkolwiek relacji. To bardzo smutna sytuacja... W parafii stara wdowa skarży się, że ma troje dzieci, ale bez kontaktów z nimi. Nawet nie dzwonią. Są za granicą.

    16 stycznia, 2016 Facebook ujawnił śmierć samotnego starca w domu opieki. Pielęgniarka była pewna, że nie zostawił po sobie nic wartościowego...Podczas sprzątania pokoju Mak’a Filisera jedna z pielęgniarek znalazła wiersz napisany przez tego staruszka. Spisane słowa urzekły pielęgniarkę. Zaczęła tworzyć kopie wiersza i rozpowszechniać je wśród pracowników domu opieki. Wiersz nosi tytuł „Stary zepsuty człowiek”. Oto ten wiersz:

    Co widzisz pielęgniarko... Co widzisz? O czym myślisz, kiedy patrzysz na mnie? Zepsuty stary człowiek, niezbyt mądry, niepewnych zwyczajów, z zamglonymi oczyma? Który drybluje swoim jedzeniem i nie udziela odpowiedzi, kiedy &mówisz głośno: „Żałuję, że nie chcesz spróbować!” Który wydaje się nie zauważać rzeczy, które robisz. I na zawsze traci skarpety lub buty. Kto, z oporem lub nie, pozwala robić co chcesz podczas kąpieli i karmienia, wypełniając tak swój długi dzień. Czy tak właśnie myślisz, czy tak to widzisz? Zatem otwórz oczy, pielęgniarko. Nie widzisz mnie!
Powiem ci kim jestem jak już tutaj siedzę. Jestem małym 10-letnim dzieckiem z mamą i tatą, braćmi i siostrami, którzy się wzajemnie kochają. - Młodym 16-letnim chłopakiem ze skrzydłami na nogach marzącym, że niedługo spotkam swoją miłość. - 20-letnim Panem Młodym, którego serce rośnie, pamiętając śluby, które składał. - 25-letnią w pełni samodzielną osobą. Jestem potrzebny aby stworzyć bezpieczny szczęśliwy dom. - 30-letnim mężczyzną. Moi malcy rosną tak szybko, połączeni więzami, które będą długo trwać. - Przy 40-ce moi młodzi synowie dorośli i zniknęli, ale moja kobieta jest obok mnie i widzi jak się smucę. - 50 lat i coraz więcej dzieci bawi się wokół mnie, Ponownie mamy dzieci... Moja umiłowana i ja.
    Ciemne dni nadeszły – moja żona nie żyje. Patrzę w przyszłość i drżę ze strachu. Moje dzieci mają już własne pociechy. Myślę, nad przeszłością i miłością, którą znałem. Teraz jestem już stary, a natura jest okrutna. To żart, bo na starość wyglądasz jak głupek. Ciało się kruszy. Wdzięk i wigor odchodzą. Teraz mam kamień, gdzie kiedyś było serce. Ale w środku mieszka nadal młody mężczyzna. A teraz znowu moje zgorzkniałe serce pęcznieje. Pamiętam radość, pamiętam ten ból. Kocham życie i żyję na nowo. Myślę po latach, jest ich zbyt mało, odchodzimy zbyt szybko i trzeba zaakceptować fakt, że nic nie może trwać wiecznie. Więc otwórzcie oczy, ludzie. Otwórzcie i zobaczcie... Nie jestem zrzędliwym starcem. Spójrz bliżej... Zobacz MNIE!!


(www.popularnie.pl/skarby-pozostawione-po-smierci starca)


KS. FRANCISZEK KAMECKI

2016-02-28