ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 REFORMY I ZMIANY


Drabiną do nieba 30 XII 2007 (26) [392]

- Czy Pan Bóg chce tych zmian w Polsce i tej reformy, proszę księdza?
- Pan Bóg różnymi sposobami pokazuje, że nikt z nas nie jest dobrym planistą, że jesteśmy nieudolni, nie posiadamy całej mądrości i całej prawdy, to, co robimy, jest przemijające  i niedoskonałe...Nie powinniśmy zatrzymywać się na małych nadziejach, lecz na największej. Jeżeli usuwamy Boga, usuwamy największą nadzieję. Pisze Benedykt XVI w drugiej encyklice. Gdyby pan został premierem, byłoby wtedy więcej zadowolonych? Nigdy nie będzie pełnego szczęścia na tej ziemi.  Dlaczego? Bo choroby, bo kłopoty. bo leniwy syn mało co wart – pije, przeklina swoją matkę, a córka uciekła z domu z jakimś tam nicponiem... Drogi panie, lat nam przybywa, skóra grubsza na łokciach i mniej delikatna na twarzach, w oczach starość, zmarszczki, stawy obolałe, ręce się trzęsą i  co?...  Jak to zrozumieć?
- Od tego wszystkiego głowa boli, proszę księdza.
- A Jezus mówi, drogi panie, że śmierć to też dla nas kolejna zmiana, najważniejsza. To przejście do innego życia. Jezus jest tym przejściem. Przez Jezusa przechodzimy. On jest bramą, drogą, pełnią. Od tego głowa mnie powinna boleć.
Nigdy po raz drugi nie wchodzimy do tej samej rzeki. Nigdy słońce nie zachodzi tak samo. Wszystko się zmienia. Inaczej: wszystko przemija.  Kończy się rok 2007, a zaczyna 2008, narasta pragnienie czegoś nowego. Nawet fałszywi prorocy pokazują  puste litery i cyfry. Nikt nie przeskoczy Pana Boga  i  nie zajmie  Jego brzegu.  Wszędobylskiemu samozadowoleniu lub samowystarczalności pokazujemy drugą stronę życia: samotność, niewystarczalność, bezradność, pokorę,  pragnienie sensu i miłości. 
Papież przypomina ważniejsze tematy. Że Bóg jest Miłością. W pierwszej encyklice. Że szczęśliwi ci, którzy słuchają Słowa Bożego.
Do jakiego szczęścia mogą doprowadzić polskie przemiany? Z czego nas wyleczą? Z jakiego egoizmu? Czy chęć do zmiany to postawa bliska  ewangelicznemu nawróceniu? Przecież  „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”  to  jedno z najważniejszych pragnień Jezusa. 
Rolnicy coraz więcej hodują świń, ale nie mogą ich dobrze sprzedać, ponieważ jest nadprodukcja żywności. Gdyby przyszedł Pan Jezus, może by ich użył do likwidacji  złych duchów, aby te duchy weszły w  świnie i pędem z urwiska wpadły do Wisły.
Oświata. Szkół będzie mniej, ale nauczyciele i rodzice chcą je zachować, chociaż rodzi się coraz mniej dzieci.
     Religię  w szkole chcemy umocnić. W związku z dyskusją o religii na maturze nawet arcybiskup Gocłowski mówi, że religia jest takim samym przedmiotem jak inne. To dobrze czy źle? A Dyrektorium Katechetyczne  (rzymskie) wyznacza samodzielny (niezależny od szkoły) podwójny cel katechezie - aby prowadzić  do dojrzałości we  wierze i formować uczniów Chrystusa oraz dodaje jeszcze cel ostateczny katechezy: doprowadzić do komunii z Jezusem.  Czy to jest możliwe w  szkole?  Ile trzeba się nagimnastykować, aby nie pozostać w iluzji? I prosić Ducha Świętego o rady umiejętności i męstwa w nowym roku kalendarzowym. 
                         KS. FRANCISZEK KAMECKI

2007-12-30