ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 Więcej światła!


Drabiną do nieba 15 III 2015 (6) [572]

    Jedna z ocen: za mało aktywności w polskim społeczeństwie. W naszym Kościele Rzymskokatolickim podobnie. Jesteśmy porównywani lub nie do śpiących apostołów, do których przychodzi Jezus i mówi: jednej godziny nie mogliście czuwać ze mną?

     Inna ocena: łatwo aktywizujemy się przeciwko komuś lub innym. Nasze protesty są w sytuacji poszukiwania i znajdowania przeciwnika, którego warto skarcić i mu się przeciwstawić. Bo to nasz wróg. Bo niszczy kulturę narodową. Bo poniża religię. Bo obraża uczucia religijne. Bo wnosi fałszywe idee. Etc. W tym obszarze - rozległego krajobrazu bliźniego - szuka się wroga. Przeważnie ten wróg bywa nazywany zachodnią Europą, węszono zło w UE (która przecież powstawała z inspiracji chrześcijańskich). Widziano go u kontrowersyjnych artystów. W przeżywaniu katastrofy smoleńskiej nieustannie powraca poszukiwanie wroga (choćby w upartym śpiewie w katedrze św. Jana w W-wie „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie” - uroczystość transmitowana przez telewizję Republika).

     W kręgach polskiej prawicy do dzisiaj słyszy się melodie niechęci wobec innych. Zdarza się, że podczas rozmów w przeciętnej parafii istniała lub jeszcze istnieje opozycja. Ogólnie to niechęć wobec Soboru Watykańskiego II. Byłem klerykiem, gdy Sobór się zaczął za papieża św. Jana XXIII , a kapłanem gdy się zakończył za papieża bł. Pawła VI. M. in. kwestionuje się udział świeckich w liturgii, otwarcie Kościoła na świat i metodę dialogu we współczesnym Kościele i świecie. Nie znaleziono (poza wyjątkami) nowego i lepszego wystroju stref liturgicznych. Kościoły, zwłaszcza nowe, pozostały w starym schemacie liturgicznym. zamiast tworzyć nowe na podobieństwa kościoła w Władysławowie . Duże i nowe kościoły nie powinny charakteryzować się ołtarzem wielkości pudełka zapałek, lecz wielkim ołtarzem na ok. co najmniej 10 metrów długości. Korzystajmy z tradycji kościelnej wielkich mebli (np. konfesjonałów w Koronowie). Trzeba się otworzyć na nowość i wielkość. Jakże wciąż pierwszorzędna i dojmująca jest lektura encykliki „Misterium fidei” Pawła VI.

     Kilka rozmów ze świeckimi katolikami pozwala rozszyfrować, czy idą myślami za „sentire cum Ecclesia’ czy mają inną wrażliwość albo że są uczestnikami wojny wobec znalezionego wroga lub wielu wrogów. Podobnie duchowni - po rozmowie czuje się ich nie. Zwłaszcza teraz po 2. latach pontyfikatu papieża Franciszka. Aż dziwi, że mogą mniej lubić papieża. Księży zaskoczyły m. in. papieskie wypowiedzi o stylu życia kapłanów, o ubóstwie, o biurokracji.

     Te wszystkie nastroje i wypowiedzi rozprzestrzeniają się i mącą nam w głowach. W tej demokracji kogo wspierać, jakie idee przyjmować, a jakie nie. Co czytać, czego słuchać, co oglądać. Naszym ideałem i interpretatorem jest Jezus Chrystus. I choćby docierały do nas różne inne interpretacje na temat zła w świecie i w Europie Zachodniej, my słuchamy Jezusa, który określił skąd zło? Więc zło jest w nas, a nie gdzie tam: „Z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, rozpusta, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwo, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. Całe to zło wychodzi na zewnątrz i plami człowieka” (Mk 21-23). Także głupota, która - jak widać - skutecznie stała się nowoczesna.

    Dobrze, że w mojej parafii ludzie aktywizują się w kierunku ewangelizacyjnym. Nasi parafianie są w różnych gremiach i urzędach państwowych. Cieszy nas ich aktywność i to że są wybierani. Niosą światła. Rośnie pozytywny regionalizm. Np. pan inż. Franciszek Koszowski został starostą świeckim, ojciec czworga dzieci, wraz z żoną prowadzi gospodarstwo rolne w Małociechowie, należy do rady ekonomicznej (przedtem był jego ojciec), Przez 25 lat był wybierany na wójta Pruszcza, wspiera naszą czyli swoją parafię, doradza, kolektuje w niedziele i święta. Inni radni w gminie i sołtysi też starają się, aby światła było więcej niż ciemności w naszym życiu.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2015-03-15