ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 OPOWIEŚĆ O PARAFII (V)


Drabiną do nieba 09 XI 2014 (23) [563]

     Parafia koncentruje się wokół Eucharystii. Ciągle ten sam wysiłek lepszego zorganizowania tejże Eucharystii i jej wykonania. Dzwon woła, w niedziele i święta dwa dzwony (punktualnie, automat podłączony do europejskiego radia we Frankfurcie n. M.). Jest pan organista, więc zawsze jest msza jakoś uroczysta z organami i przynajmniej jego śpiewem, jeżeli w dni powszednie zbyt mało ludzi. Nierzadko ktoś z ławki w kościele wychodzi i śpiewa psalm. Chóru nie mamy. Istniejące piękne chóry nie spełniają właściwej roli, skoro nie śpiewają obowiązkowych mszalnych antyfon podczas procesji na wejście i na Komunię. Raz gdzieś słyszałem, jak chór śpiewał na wejście antyfonę, a potem z ludem 1. zwrotkę pieśni ludowej (to nieomalże wzorzec). Od kilkudziesięciu lat u nas na mszach dziecięco-młodzieżowych lub szkolnych gra i śpiewa zawsze pani katecheta z grupą dzieci, ze scholą (z udziałem nauczycieli, katechetek, drugiej gitary, perkusji).

      Troszczymy się o to, aby organizować trzy procesje podczas Eucharystii. Na wejście, z darami ofiarnymi i na Komunię. Na wejście jest króciutka procesja, ale zdarza się i długa procesja od głównego wejścia kościoła.(w Niedzielę Palmową, w Triduum Paschalnym i kiedy indziej). Polskiemu Ewangeliarzowi brakuje wielu stron, dlatego nierzadko procesja na wejście jest marna, bo bez Ewangeliarza. Mam pomysł, aby dobudować zadaszoną galeryjkę z nowej zakrystii na zewnątrz do bocznej kruchty ok. 6 metrów i tamtędy procesyjnie iść dłuższą drogą wewnątrz kościoła. Żałuję, że przy projekcie dobudowanej zakrystii tego nie uwzględniłem. Właściwie uwzględniłem, ale tamten pierwszy projekt zatwierdzony przez władze diecezjalne i wojewódzkie był bardzo wadliwy, bo chciał zamurować 2 okna, a jego dach spadał na wystające mury - ściany. Sami odrzuciliśmy ten za wielki i błędny projekt. Dobudowa zakrystii była koniecznością, bo stara nie miała osobnego wejścia i za malutka dla obecnych świeckich szafarzy Komunii św. i ministrantów.

      W niedziele i święta na ofiarowanie do ołtarza idziemy delegacją w procesji (druga procesja), przynosząc chleb i wino. Co mocą Ducha Świętego przeistacza się w Ciało i Krew Pańską. I siebie samych próbujemy dodać do Ofiary Jezusa. W pogrzebie i na ślubie zapraszamy wszystkich komunikujących do ołtarza, aby włożyli komunikant szczypcami do głębokiej pateny. W białym tygodniu dzieci kolejno przynoszą słodycze dla innych dzieci, laurki z życzeniami dla chorych, napisane modlitwy - dziękczynienia. i postanowienia etc.

     Trzecią procesję kształtujmy idąc do Komunii, którą przyjmujemy do ust albo na rękę.
      Więc alegorią, symboliką i realnością uczestniczymy w Najśw. Eucharystii, w pamiątce śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Przede wszystkim przyjmujemy ją jako słowo i pokarm. Słowo Boga w kościele mogą przyjmować wszyscy, a Jego Pokarm ci, którzy żyją mniej więcej zgodnie z nauką Kościoła. Żyjący w związkach niesakramentalnych mogą przyjmować Boga w Słowie, nie w Pokarmie.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2014-11-09