ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 KOGO SŁUCHAŁEM?


Drabiną do nieba 2 II 2014 (3) [544]

     W młodości ważny był głos rodziców, cisza krajobrazu i jeziora, zapach desek i trocin. Słuchałem zwierząt i ptaków. Jak brzęczy pszczoła i komar. Ostatecznie czułem, że przecież Bóg mówi do mnie. Gdzieś we mnie, w moim środku. Wierzyłem. że proboszcz ks. Paweł Rynkowski ma uśmiech od Boga. A dobra katechetka Anna Śliwińska (zaraz po II wojnie światowej) opowiadaniami o historii Józefa egipskiego wzruszała nas tak przekonująco, iż płakaliśmy. I potem ceniliśmy nauczyciele z autorytetem, którzy siadali w pierwszej ławie kościelnej. Ważne później średnie szkoły z internatem, gdzie mieszkałem, jadłem. uczyłem się koleżeństwa i przyjaźni. I wówczas jeszcze nieszczęśliwy wypadek na nartach i sankach w Wejherowie, długoletnie cierpienie z nogą, różne szpitale, gipsy i okoliczności z tym związane. Więc doszło cierpienie, które stało się wielką nauką i nieoczekiwanym doświadczeniem. Wtedy zachłannie czytałem książki, bo w szpitalach były biblioteki.

    Jako ksiądz słuchałem Kościoła i dotąd słucham. Ale już nie ma dojmującego głosu kard. Stefana Wyszyńskiego jako prymasa Polski. Dzisiaj słyszy się wiele głosów w polskim Kościele. Więc bardziej wsłuchuję się w papieskie myśli i rady. W Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Szczególnie sercem i umysłem przyjmuję słowa obecnego papieża Franciszka . My, duchowni, potrzebujemy krytyki, wskazań i innowacji. I nawrócenia.

     I co mówi Franciszek? Papież Franciszek przestrzega księży przed światowością i narcyzmem (12 I 2014). „Prawdziwy kapłan, namaszczony przez Boga dla Jego Ludu ma ścisłą relację z Jezusem. Gdy jej brakuje, ksiądz staje się bałwochwalcą, czcicielem bożka narcyza”. Mówi papież, że „Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu”. Te słowa odnoszą się szczególnie do duchownego, bo nie co innego, lecz relacja kapłana z Jezusem Chrystusem daje mu siłę. "Kapłan jest namaszczony przez Ducha, ale może to utracić i zamiast być namaszczonym staje się obłudny. Jak wiele zła wyrządzają Kościołowi obłudni kapłani! Pokładają swą siłę w rzeczach sztucznych, w próżności, w pretensjonalnym języku. (...) wszyscy jesteśmy grzesznikami. Kiedy jednak stajemy przed Bogiem na modlitwie, to pomimo naszych słabości stajemy się dobrymi.” (...) "Jak dobrze jest spotkać księży, którzy codziennie oddają swoje życie jako kapłani, naprawdę o których ludzie mówią: «To prawda, ma on swój charakterek, takie czy inne wady, ale jest naprawdę księdzem». A ludzie mają nosa! Natomiast, gdy ludzie widzą księży-bałwochwalców,którzy zamiast Jezusa,mają małe bożki, niektóre narcystyczne, to mówią: «Biedaczysko!». (...) Relacja z Jezusem Chrystusem ratuje od światowości i bałwochwalstwa (...). Dzisiaj wam, którzy byliście uprzejmi przyjść i celebrować Mszę św. wraz ze mną życzę, aby gdybyście nawet mieli w życiu utracić wszystko, to nie traćcie tej relacji z Jezusem Chrystusem! To jest wasze zwycięstwo.”

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2014-02-02