ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 KSIĄDZ ODPOWIADA NA PYTANIA


Drabiną do nieba 29 IX 2013 (20) [535]

     Wielokrotnie dziennikarze dzwonią i stawiają różne pytania dotyczące parafii, Kościoła, religii. Chyba należy odpowiadać, jeżeli ktoś pyta. Raczej dobrze, że jeszcze nam, duchownym, stawiają pytania. Uważam, że jesteśmy przede wszystkim od tego, aby odpowiadać tym, którzy szukają odpowiedzi i prawdy. Najbardziej tym należy odpowiadać, którzy zadają pytania religijne. Najczęściej nie są to pytania o wiarę i moralność chrześcijańską, lecz o zarządzanie instytucjami religijnym, parafiami, chodzi o statystykę, finanse, załatwianie spraw religijnych, formalne wymagania przed przyjęciem sakramentów. Na takie pytania ksiądz może bez wysiłku od razu odpowiedzieć. Przecież konkrety życia kościelnego w parafii znamy dobrze.

      Więc często odpowiadam.

      Przed miesiącem było głośno o tym, iż parafie będą płacić podatek VAT od zmarłych i od innych czynności oraz z okazji nowego roku szkolnego o spadaniu prestiżu religii w szkole.

      Rozmawiał ze mną dziennikarz „Faktu” Michał Piasecki (29.08.2013), który umieścił taką notatkę: Księża słysząc o pomyśle skarbówki pukają się w czoło. - Nie wyobrażam sobie, bym miał mieć na plebanii kasę fiskalną i pobierać od wiernych opłaty - kiwa z politowaniem głową ks. Franciszek Kamecki (73 l.), proboszcz z Gruczna. Za pogrzeby ks. Kamecki bierze „co łaska”. Zwyczajowo jest tysiąc złotych, ale za 100 zł ceremonie także odprawia. - Z tych pieniędzy funduję m. in . 5-6 wyjazdów na biwaki dla młodzieży. Nic za to nie biorę - deklaruje. 8-procentowym podatkiem VAT od „co łaska” jest zdegustowanych. - Nie będę tego płacił. Jeśli fiskus będzie tego wymagał, pogrzeby uczynię bezpłatnymi - dodaje.

      A o prestiż religii w szkole pytał mnie p. Marcin Wójcik z GW, który w czwartkowym Duży Formacie (5.09.2013) z tej rozmowy zredagował: Ponad 20 lat temu w "Tygodniu Powszechnym", gdy religia wracała do szkoły, postawiłem tezę, że istniejący "szkołowstręt" przeniesie się na religię i będzie "religiowstręt". I tak jest. Zmienność w polskim szkolnictwie - nieustanna i dyskusyjna reforma - wymusza także zmiany w programie religii. Po co? Nie ma w Kościele innych wielkich i nowych idei jak idee soborowe. Parafia to potęga (jak mawiał pewien ksiądz). Przy parafii nauczanie religii było też potęgą. Oderwanie się religii od parafii nie zmniejszyło parafii, ale zmniejszyło siłę religii w szkole. Tam religia słabnie. Bo zaczęła się zajmować wiedzą , a jej powinnością jest budowanie więzi z Bogiem i między ludźmi (udział w sakramentach, we wspólnocie i w braterstwie). Szkoła buduje rywalizację, konkurencję, poniżanie blźniego, co jest zupełnie obce religii.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2013-09-29