ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 Z papieżem Franciszkiem bez obawy


Drabiną do nieba 1 IX 2013 (18) [533]

     Papież Franciszek ewangelizuje świat z ogromną intensywnością: sposobem mówienia, gestami, zachowaniem i uśmiechem. Niektórzy polscy publicyści i pewnie duchowni są zaniepokojeni postawą Ojca Świętego (Piotr Żyłka, DEON.pl). Nawet nieschematycznemu i odważnemu W. Cejrowskiemu nie podoba się „dobry wieczór” w powitaniu papieża. I to że nie założył butów papieskich, nie odprawił tradycyjnego nabożeństwa, nie zamieszkał w pałacu i podobno pomnożył koszt ochrony... Chciałby, aby te zachowania papieża były chwilowe. Że to co sprawdziło się w Buenos Aires nie musi być dobre w Rzymie. To jest kuriozalne widzenie papieża w drewnianym schemacie, bez przyjmowania jego nowości i twórczości ewangelizacyjnej.

     Takie są charakterystyczne emocje naszych niektórych braci z prawicy - zawsze mają coś przeciwko - bo ta polska prawica jest podzielona z powodu II wojny światowej, z powodu komunizmu, z powodu stanu wojennego, z powodu okrągłego stołu, z powodu prezydentury Lecha Wałęsy, powodu powstania Radia Maryja, z powodu tragicznej katastrofy smoleńskiej z prezydentem Lechem Kaczyńskim, a teraz znowu z powodu papieża Franciszka, który nas zachwyca świeżością i prostotą, a przeraża upartych w swej „prawdziwości” katolików niezdolnych do nawrócenia.

     „Może jestem ślepy i bezrefleksyjnie zauroczony Franciszkiem, ale nie dostrzegam problemów, o których mówi Cejrowski. Co złego jest w tym, że Papież mówi "Dobry wieczór"? Czy z tego powodu jakiemukolwiek katolikowi stała się krzywda? (...) Raczej nie. A ile dobra przyniosły te słowa? Poprzez proste przywitanie się Ojciec Święty pokazał światu, że obraz Kościoła oderwanego od zwykłego człowieka może nie do końca jest prawdziwy. Zresztą wszystkie papieskie gesty z pierwszego wystąpienia układały się w całość. Również prośba o pomodlenie się za niego i sam wybór imienia (Żyłka, jw.). (...) Nie rozumiem, jak można uważać się za bardziej katolickiego niż Papież (...) Gdyby wszyscy katolicy na świecie wzięli z niego przykład i zawsze - niezależnie od zajmowanego stanowiska i pozycji społecznej - byli zwyczajni, mili, otwarci, uśmiechnięci, koncentrujący się na pomocy drugiemu człowiekowi i słuchający innych. (...) Jak pisze św. Paweł: "Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie".

     Mówi papież Franciszek:... gdy w dobrej potrawie brakuje soli, to soli dodajesz, jeśli brakuje oleju, to dodajemy oleju. Podobnie w naszym życiu: aby miało ono naprawdę sens i było pełne, jak sami tego pragniecie i na co zasługujecie, to mówię każdemu i każdej z was: "dodaj wiary", a twoje życie nabierze nowego smaku... Dodaj Jezusa do swego życia. I wszystko się rozjaśni i wyprostuje.

     Ten kierunek niech będzie miała religia w nowym roku szkolnym. I w ostatnich miesiącach Roku Wiary.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2013-09-01