ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 FRANCISZEK


Drabiną do nieba 31 III 2013 (7) [522]

      Od 13. marca 2013 cieszymy się nowym papieżem Franciszkiem. I próbujemy przyjąć pierwsze jego słowa i czyny. Taki model się kształtuje: nie strojami ani samochodami, lecz życiem blisko z Jezusem i ludźmi. Służyć. Troszczyć się o dzieło stworzenia. O świat, w którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Potrzebna ekologia duchowa, troska o nasze serca, aby nienawiść, zazdrość, pycha nie zanieczyszczały naszego życia...

       „Nie bójcie się dobroci”. I czułości, i tkliwości, i dawania serca. Nie trzeba być atrakcyjnym w bogactwach, lecz w uśmiechu. "Doświadczamy, że przychodzi nowy, ewangeliczny człowiek, ewangeliczny świadek, który ma odwagę mówić całą, nieukróconą prawdę" - mówi emerytowany prymas Polski Henryk Muszyński, który przypuszcza: "nie jest wykluczone, że odtąd papiestwo będzie miało wymiar kadencyjny".

      Papież Franciszek pobłogosławił dziennikarzy bez znaku krzyża, objął wszystkich - wierzących i niewierzących. W czarnych butach, bez peleryny, ukazując swe ograniczenia i całkiem ludzką twarz. Dla mnie kolejny papież z wyrazistym wzorcem, który akcentuje przed sobą Chrystusa Jezusa. Po Piusie XII, Janie XXIII, Pawle VI, Janie Pawle I, Janie Pawle II, Benedykcie XVI najbardziej prosty, pokorny, intelektualnie praktyczny z kompozycyjnie jasnym przesłaniem opartym o starożytną triadę prawdy, dobra i piękna.

      Jego przesłanie homiletyczne prowadzi do odpowiedzialności za stworzony świat i za drugiego człowieka, za rodzinę, za dzieci, za rodziców na starość itd. To odpowiedzialność z powodu Chrystusa. „Co stanowi centrum powołania chrześcijańskiego: Chrystus! Strzeżemy Chrystusa w naszym życiu, aby strzec innych, strzec dzieł stworzenia!” - mówi i głosi papież Franciszek. - „A kiedy człowiekowi brakuje tej odpowiedzialności, kiedy nie troszczymy się o stworzenie i o braci, wówczas jest miejsce na zniszczenie, a serce staje się nieczułe. Niestety, w każdej epoce dziejów są ,,Herodowie", którzy knują plany śmierci, niszczą, oszpecają oblicze mężczyzny i kobiety. Nie powinniśmy bać się dobroci ani wrażliwości. Chciałbym prosić wszystkich tych, którzy zajmują odpowiedzialne stanowiska w dziedzinie gospodarczej, politycznej i społecznej, wszystkich mężczyzn i kobiety dobrej woli: bądźmy ,,opiekunami" stworzenia, Bożego planu wypisanego w naturze, opiekunami bliźniego, środowiska. Nie pozwólmy, by znaki zniszczenia i śmierci towarzyszyły naszemu światu! By jednak strzec, musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak więc strzec oznacza czuwać nad naszymi uczuciami, nad naszym sercem, gdyż z niego wychodzą intencje dobre i złe: te, które budują, i te, które niszczą! Nie powinniśmy bać się dobroci ani też wrażliwości!” (z homilii na rozpoczęcie pontyfikatu 19 III 2013.

      To piękny program dla Polski, w której powszechnie niszczy się bliźniego, banalizując dobroć, wyśmiewając VIII przykazanie, knując plany śmierci i oszpecania bliźniego.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2013-03-31