ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 PO ABDYKACJI BENEDYKTA XVI


Drabiną do nieba 03 III 2013 (5) [520]

     Pamiętamy powieść „Quo vadis?” Henryka Sienkiewicza z wspaniałą narracją o chrześcijanach w Rzymie podczas prześladowań za czasów Nerona. Apostoł Piotr chce uciec z miasta. I już je opuszcza. Wówczas ukazuje mu się Pan Jezus. Piotr pyta Go, dokąd idzie (łac. Quo vadis, Domine?). Jezus mu odpowiada: "idę do miasta, aby mnie powtórnie ukrzyżowano". Wówczas św. Piotr zawraca z powrotem. Ostatecznie ginie męczeńsko na krzyżu (na własną prośbę) głową w dół, ponieważ mówił, iż nie jest godzien umrzeć jak Chrystus. Zdjęto go z krzyża i pochowano n Wzgórzu Watykańskim, gdzie dzisiaj stoi Bazylika św. Piotra.

     Zapamiętałem także powieść „Wyczerpać morze” Jana Dobraczyńskiego –
fantastyczna powieść sprzed 50 lat o przyszłości Kościoła Rzymskokatolickiego po katastrofie nuklearnej. Na północnej Saharze przeprowadzono eksperyment z nową bronią jądrową. Wybuch był tak silny, że zniszczył większą część Europy, w tym także państwo Watykan. Złe skutki przekroczyły przewidywania naukowców. W podziemiach watykańskich cudem przeżyło kilku dostojników Kościoła. Papież poraniony umiera na skutek odniesionych ran. Pozostali przy życiu duchowni muszą ewakuować się do obozu wojsk amerykańskich, gdzie obowiązuje kwarantanna, gdzie przebywają głównie Afrykanie. Bo przede wszystkim Afryka, prawie w całości ocalała z katastrofy, staje się nadzieją ocalonych hierarchówe. Tam chcą założyć nowy Kościół według nowej ewangelizacji. Tam zostaje przekazany papieski pierścień rybaka.

     Ta powieść Dobraczyńskiego to okazja do trudnych i ciekawych pytań o naturę człowieka, o jego wybory i dążenia. Autor stawia również pytania o przyszłość cywilizacji i przyszłość Kościoła.

     Po abdykacji papieża Benedykta XVI też próbujemy stawiać pytania. Dlaczego? Rozumiemy brak wystarczających sił do odpowiedzialnego prowadzenia Kościoła. „Kiedy papież ogłaszał swoją rezygnację, nie byłem w stanie go zrozumieć. Po prostu nie spodziewałem się, że coś takiego może się wydarzyć.” - tak swoje wrażenia z poniedziałkowego konsystorza w dniu 11 lutego 2013 r. opisuje kard. Georges Cottier, były teolog domu papieskiego. W rozmowie z Radiem Watykańskim przypomniał, że również inni Papieże nosili się z myślą o dymisji. Pius XII postanowił zrezygnować z kierowania Kościołem, gdyby został uwięziony przez nazistów. Paweł VI chciał abdykować ze względu na chorobę. W końcu jednak zrozumiał, że jego obowiązkiem jest pozostać. Nigdy jednak nie twierdził, jak obecny Papież, że słabną w nim siły. Wiedział, jedynie, że coraz bardziej cierpi. Podobnie Jan Paweł II. Jego przypadek jest zresztą szczególny. On w pełni świadomie chciał rządzić cierpieniem, dać światu to przesłanie”. Benedykt XVI zdecydował się na całkowitą rezygnację również z myślą o przyszłości. Ludzie żyją dziś coraz dłużej i Kościół nie raz będzie stawał wobec takiego problemu. Nawet jeśli wybrany zostanie młodszy Papież, to on też się zestarzeje. Benedykt XVI pokazuje, że można ustąpić (kard. Cottier).

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2013-03-03