ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 INGRES


Drabiną do nieba 23 XII 2012 (26) [515]

    Adwent nie jest czasem pokuty, postu, umartwień, lecz radości. I tak 8 grudnia w bazylice katedralnej w Pelplinie z uniesieniem, nadzieją i oklaskami przeżywaliśmy uroczysty ingres nowego biskupa pelplińskiego ks. biskupa dra Ryszarda Kasyny. Z uśmiechem przyjął on z rąk nuncjusz apostolskiego Celestino Migliore pastorał (podany przez biskupa Wiesława Śmigla, który przez 7 miesięcy była administratorem diecezji). Kilkakrotnie przyglądał się temu ozdobnemu i wielkiemu pastorałowi. Jako historyczny pastorał opacki z 1727 roku, po pruskiej kasacji zakonu cystersów, używany był przez wszystkich biskupów chełmińskich, którzy od r. 1824 przenieśli się z Chełmży do Pelplina. Po reorganizacji Kościoła w Polsce w r. 1992 diecezja stała się pelplińską, znacząco mniejszą, tracąc Półwysep Helski, Gdynię, Grudziądz i Toruń.

    Ten wspaniały ingres, trwający 3 godziny i 15 minut, nie dłużył się nam. Nie czuliśmy zimna. Nadzwyczajna atmosfera udzielała się tłumowi gości w gęsto zapełnionej katedrze. Od potężnych organów drżenie przechodziła na całą bazylikę katedralną i na nas. Zespół wokalno-instrumentalny Cappella Gedanensis energicznie i wzruszająco wypełniał ten czas, na który mu liturgia świąteczna pozwalała. Transmisja TV Trwam pokazywała znakomicie nie tylko uroczystość, ale i najpiękniejsze przestrzenie wnętrza trzynawowej katedry, ściany, gotyckie sklepienia, ołtarze, obrazy, rzeźby i kościelne meble.

    Nie widzieliśmy nic. Siedziałem bowiem za ołtarzem z ks. kan. W. Kalkowskim (czwartym najstarszym kapłanem diecezji, dla którego mogłoby znaleźć się lepsze miejsce; ogólnie słuchowo niezłe miejsca i bez ścisku, lepsze niż kiedyś gdy podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Pelplina siedzieliśmy daleko w trawie na tyłach tego świata).

    Teraz towarzyszyło nam wzruszenie i wspomnienie, kiedy po uroczystości ks. bp Ryszard Kasyna sam podszedł do miejsca pochówku ks. bpa Jana Bernarda Szlagi (ponad posadzkę wystający sarkofag jakoś mi nie pasuje do całości pięknej katedry).

   Nowego biskupa pelplińskiego Ryszarda Kasynę nie znam bliżej. Dla mnie wszystko w nim jest nowe. Co więc odczuwam? To przede wszystkim, że prowadzi uroczystość spokojnie i ciepło. Starannie. Przyjaźnie odbieram jego dobry głos, dykcję, tempo mówienia i słyszalność. Widać jego uśmiech i serdeczność, i spontaniczność. Mówi tak, jakby chciał wszystkich objąć i zauważyć. Nie odczuwa się wobec niego lęku. To niezwykle bezcenny przymiot, gdyż przeważnie tych, którzy mają władzę odbieramy często z niepokojem a nawet w strachu.

    W homilii zwracał się do dorosłych i młodych. Prosił dorosłych, by w duchu dialogu, spotkania i otwartości zaszczepiali u młodych „smak Boga, który jest
miłością i obdarza wolnością”. Tak, smakować Boga, oblizywać się Jego obecnością.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2012-12-23