ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 ZłOTA RYBKA W BISKUPIM STAWIE


Drabiną do nieba 16 IX 2012 (19) [508]

     Konrad Sawicki, współpracownik „Więzi” i dominikańskiego miesięcznika „W drodze”, zgłasza trzy sensowne życzenia liturgiczne dla złotej rybki, pływającej w biskupim stawie (GW). Przyjmujemy te życzenia. Od 40. lat nieustannie krzątamy się wokół posoborowej reformy. Prosi on - w pierwszym życzeniu - o bezproblemowe udzielanie Komunii na rękę. A kto się sprzeciwia? Przecież ówczesny przewod. Konferencji Episkopatu Polski i prymas kard. Józef Glemp zezwolił na przyjmowanie Komunii na rękę w swej diecezji (od W. Czwartku 24 marca 2005 r. w liście na W. Post pt. „Niech Chrystus rośnie w nas”). Tego pozwolenia nikt nie odwołał. Ś. p. nasz biskup diecezjalny Jan Bernard Szlaga także uznał możliwość przyjmowania Komunii na rękę. Wyczuwałem w tych pismach troskę o przyjmowania Komunii na rękę i dopuszczalność, ale nie nachalny nakaz ani przeciwstawianie się tradycyjnej formie przyjmowania do ust. Jeden i drugi sposób jest prawem liturgicznym. W praktyce nadal niewielu - tak jest w mojej parafii - przyjmuje Komunię na rękę, częściej ci, którzy pracują za granicą.

     Sawicki życzyłby sobie, aby „rozdawano wiernym komunikanty konsekrowane podczas danej eucharystii, a nie „z puszki””. Rozumiem, że chodzi o Komunię z ołtarza, z tej Ofiary, a nie ze skrzynki czyli z tabernakulum. Tak powinno być. To raczej techniczny kłopot. Wystarczy mniej magazynować w tabernakulum, codziennie trochę konsekrować. I już nie ma problemu. Tak próbuję czynić. U nas ludzie podchodzą do ołtarza - zawłaszcza na ślubach i pogrzebach - i szczypcami sami wkładają komunikatny z koszyka do głębokiej pateny, którą dołączam do ofiary. Na pogrzebach ja w tym czasie spowiadam. Więc w czym problem?

     Trzecie życzenie: spodziewanie się okazjonalnej praktyki Komunii pod dwiema postaciami. Przecież tak jest. Jest pozwolenie na Komunię pod dwiema postaciami w W. Czwartek i w Wigilię Wielkanocną oraz np. podczas sakramentu małżeństwa w czasie mszy (ja daję zawsze młodej parze także z kielicha, co modlitwa pokomunijna pięknie uzasadnia, iż „z jednego Kielicha wierni jednej miłości” etc...). Pod dwiema postaciami daję też podczas jubileuszy i inny nadzwyczajnych sytuacji. Pan Sawicki zauważa, iż w większości polskich parafii tego nie ma. Czyżby?

     Na pewno trzeba przeciwstawiać się rutynie i być czujnym, i poprawiać urodę liturgii. Np. w koncelebrze jeżeli nie ma kogoś do funkcji przewidzianych dla świeckich, to powinien je koniecznie wykonać koncelebrans, a nie przewodniczący zgromadzenia liturgicznego, spychając koncelebransa to roli zawadzającego statysty. Ksiądz, procesyjnie prowadząc parę ślubną przez cały kościół, nie odmawia aktu pokuty, opuszcza, też po Ojcze nasz i po modlitwie błogosławieństwa od razu mówi „Przekażcie sobie znak pokoju”). Musi to Nie potrzeba do tego cudownej złotej rybki, która by takie oczekiwania miała spełnić. W II Tygodniu Wychowania w Polsce (od 16 - 23 września) można skupić się na wychowaniu liturgicznym świeckich katolików i duchownych.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2012-09-16