ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 WIELKI BOŻE, DLACZEGO?


Drabiną do nieba 15 IV 2012 (8) [497]

     Katastrofa „Brzechwy” (z 250. pasażerami) i „Jana Matejki” (z 120. pasażerami) - pociągów jadących na siebie ponad 100 km na godzinę pod Szczekocinami - to śmierć 16 osób, 50 rannych. Jeden z dzienników pytał w dużym nagłówku: Wielki Boże, dlaczego?

      Huk, ciemność, jęki rannych, zmasakrowane ciała, ludzie ratujący się nawzajem, pomoc z pobliskiej wioski... Mówi jednak z mieszkanek Chałupek: - Mieszkańcy wioski pomagali pasażerom. Do nas trafiło 12 osób. Zziębniętym daliśmy jeść i pić. Teraz modlę się o zdrowie dla rannych. Inna scena: Nastolatki Katarzyna i Klaudia Kwiecień jako tłumaczki zaopiekowały się codzoziemkami, prowadząc je do domu, gdzie otrzymały herbatę, a babcia bandażowała lekko rannych.

     Wielkie Boże, dlaczego? Duże pytanie. Nie jest najlepszym pytaniem. Albo inne: Jak, do diabła, to się stało? W Księdze Rodzaju, gdy Kain zabił brata, jest pytanie „Gdzie jest twój brat Abel?” A Kain wykręca się, że nie jest stróżem brata, ukrywa przyczynę śmierci brata. Bóg upomina się, rozbudza jego sumienie, że krew brata woła o pomstę do nieba. Fachowcy od kolejnictwa dziwili się: przecież to najnowocześniejszy odcinek magistrali.

     Pan Jezus także pytał: Boże, czemuś mnie opuścił? Jego ludzie sponiewierali. A tu kolejny brat Kain - słusznie, niesłusznie, zaniedbując lub lekceważąc maszynerię świata i technikę. Więc czy należy od razu formułować ostateczne i światopoglądowe pytania do Boga? Przenosić winy na Boga? To zbyt szybkie i łatwe, ale czy mądre? To śmierć nienaturalna, którą trzeba odróżnić od śmierci naturalnej. Śmierci naturalnej coraz mniej. Technika przyspiesza śmierć. Ale i przedłuża życie. Dłużej żyjemy dzięki lekarzom, pielęgniarkom.
I w tym rozgrywa się społeczny konflikt wokół pracy do 67 lat. Boże, czemu rządzący uwzięli się na mnie? Mnie to nie dotyczy, bo w tym roku będę miał 72 lata i jeszcze normalnie pracuję, obsługując parafię (ok. 2300 dusz), odprawiając msze, głosząc kazania, co miesiąc jeżdżąc do chorych z sakramentami, organizując kilkakrotnie w ciągu roku 4- dniowe biwaki dla gimnazjalistów (bo to lubię i najlepiej umiem, uważając takie kilkudniowe całodobowe szkoły - ćwiczenia za konieczne i porządkujące wobec współczesnego chaosu zjawisk, idei i zdarzeń)... Dlaczego, Boże, ja muszę jeszcze pracować? Tak nie pytam. Bo sens jest w tym, żebym wypełniać swoje życie do końca według wzoru - jak Jezus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały.

       Ludzkość posiada wystarczające narzędzia i pieniądze do likwidacji wielu plag i nieszczęść - tak dyskutowano na forum IX Zjazdu Gnieźnieńskiego. Czy Europejczycy odpowiadają „za ludzi dotkniętych różnoraką biedą” ?(KAI).Dziś Europa to dekonstrukcja (mądrość zamieniona na wiedzę, która nie rozumie miłosierdzia). „Powodem mojej działalności jest niezgoda na umieranie z głodu z powodu braku wody pitnej - mówi Janina Ochojska - produkuje się więcej żywności niż ludzie mogą zjeść, a ponad miliard mieszkańców planety kładzie się spać głodna. Dlatego Polska Akcja Humanitarna realizuje programy rolnicze z dostępem do wody”. Europejczyków jest coraz mniej, a liczba potrzebujących pomocy, np. w Afryce, w ostatnich latach gwałtownie wzrosła. Oto kolejne pytanie: dlaczego?   

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2012-04-15