ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 KTÓRĘDY PRAWDA, DOBRO I PIĘKNO?


Coś nowego teraz w Polsce: sprawdza się przyzwoitość i bezgrzeszność. Kto mówi, że nie ma grzechu, jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nas kamieniem. Nie lubię sędziów, którzy by chcieli rozstrzygać,  kto jest dobrym obywatelem, a kto nie.  I za jaki rodzaj przestępstwa należą się od razu kajdanki, a za jaki nie. Za jakie uchybienia administracyjne warto wrzucić kogoś do więzienia, a za jakie nie. Ile wart jest uwięzienie wybitnego lekarza, przyjmującego prezenty albo łapówki, który swoim talentem lekarskim i specjalistyczną operacją mógłby chorym przywrócić życie i zdrowie?  
       W mojej parafii ostatnio zdarzyło się kilka najść policji na parafian. Jednemu ojcu czwórki dzieci, mężowi katechetki, zarzucono, że nie płaci alimentów za dwójkę swoich dzieci mieszkających w odległych stronach Polski, gdzie nawet jeszcze nigdy nie był, i chciano mu założyć kajdanki. Okazała się to pomyłka. Ale przerażenie zostało, jakieś osłupienie, wnet zawał, serce biło przeraźliwie, niby to samo nazwisko i imię, ta sama data urodzenia, ale miejscowości zupełnie inna. Do innego super uczciwego parafianina pracującego w Bydgoszczy w zakładzie przyjechała rano policja nieoznaczonym autem i w ubraniach cywilnych, zakuli go w kajdanki, nie przyjmując żadnych wyjaśnień, przywieźli go do Gruczna, przeprowadzili rewizję w jego warsztacie i w domu, pojechali jeszcze z nim coś sprawdzić do Chełmna, wrócili, jednak pomyłka, zdjęli kajdanki, puścili wolno. Kto jest winien?  Czego szukają przedstawiciele władzy? Jakiej sprawiedliwości? Jakiej prawdy, jakiego dobra? Jakiego piękno w naszej wspólnej ojczyźnie?  Kto dobry, a kto niedobry?    Czy wiadomo, kto był  dobrym członkiem PZPR, a kto złym, kto dobrym ubekiem, a kto niedobrym?  Jaką misję chce wykonać władza państwowa? Jak komunizm skasować? Jakie ślady radzieckie na ulicach i pomnikach zlikwidować? Jak to ugodowo rozegrać, aby nie narazić się Rosji? Jak załagodzić dawne losy i dramaty między Ukraińcami a Polakami?  Nawet w mojej parafii są tacy, którzy pamiętają rzezie na Ukrainie...
     Jak te historie opowiedzieć prawdziwie? Czy o tym wiemy z książek? Z rozmów? Jaki jest rynek księgarski? I tu dygresja. Po wydaniu mojego tomiku „Narek kneze” (Skarga księdza) w Czechach  powiedziano mi to, co mówi się Polakom, którzy opuścili nasz kraj, którzy pracują za granicą: ewangelizuj, masz misję wobec Czech, bo to kraj znacząco ateistyczny i obojętny wobec wiary. Ale czy oni tego chcą? Zobaczymy, kto kupi i przeczyta tomik ? odpowiedziałem. Od tłumaczki Lenki Danhelovej wiem, że w Czechach mało polskiej poezji, nie ma książek ks. Jana Twardowskiego ani ks. Janusza St. Pasierba. Jest trochę Herberta, Miłosza, Szymborskiej, ostatnio Leśmian.   „Przede wszystkim Polacy co innego czytają, a co innego kupują. Tak jest np. z dziełami Jana Pawła II oraz z książkami o nim; w 2005 sprzedano 3,5 mln. Wątpię, czy tylu je przeczytało. Gdyby tak było, Polska byłaby krajem cnót  chrześcijańskich, a jako żywo nie jest” (Dziennik, 2 - 3 V 2007). Czuję  to, że siłą nie przywróci się cnót, prawdy ani dobra.  T. Mazowiecki  powiedział o tym, co najważniejsze w chrześcijaństwie: czynić prawdę w miłości.  Czyli jak?  Bez odwetu, bez mściwości, bez gniewu, miłosiernie, przebaczając, bez administracyjnej i przymusowej lustracji. Przymusowa miłość do Polski to żadna miłość.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2007-05-20