ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
wtorek, 13 listopad 2018 roku

 W ŚRODKU EUROPY


Drabiną do nieba 18 IX 2011 (19) [483]

     Ile kilometrów mamy do Europy? Prawdopodobnie jesteśmy w jej środku. Mury między krajami zostały zburzone. Ponoć chrześcijańskie korzenie narodów gniją, ale jeszcze je widać. Hasło jedności i solidarności wszystkich i ze wszystkimi jest przecież pragnieniem Jezusa, który jedyny w historii widział twarz Boga (z innych proroków najważniejszy Mojżesz widział zaledwie plecy Boga). I Jezus jest dowodem na istnienie Boga. Jest widzącym świadkiem Boga. Słyszącym Boga. Wypełnił proroctwa począwszy od Abrahama. Potwierdził i ukształtował ostatecznie wiarę w jedynego Boga. Spychając na bok wielobóstwo jako zamuloną wiarę. Uwierzytelnił Biblię. Wobec naszej bezradności na zło i grzech - wziął na swoje plecy wszystkie winy ludzkości, aby zniknęły, zostały unicestwione. Przebaczone. Potwierdził siebie poprzez rezygnację z siły doczesnej, politycznej, poprzez odrzucenie zemsty i przemocy. Sobą pokazał obraz miłującego i miłosiernego Boga. Takiego obrazu Boga jeszcze nigdy nikt nie widział ani o takim nigdy nikt nie słyszał. Jezus zdumiewał, zadziwiał, zachwycał. Ale nie wszystkich. Poddał się przeciwnikom. Pozwolił się ukrzyżować...

     Jest nadal wszechstronnie obecny. Nadal żyją ludzie w Europie i w Polsce, a nawet grupy, które nie naśladują Jezusa w Jego dobroci. Wyciągają od razu miecze. Od razu chca
podpalać niewiernych. Od razu chcą siłą i ustawami uporządkować cały świat. Chcą zmusić ludzi - obywateli - do swojej wizji świata. A gdzie szacunek dla wolności i odmienności ludzkiej? Jezus mówi: nie tędy droga do lepszego świata.

     Miłość Jezusa jest siłą najwyższą. Wobec tej siły Jezusa, czymże w Polsce ponad 500 szkół katolickich, w których uczy się ponad 50 tys. dzieci i młodzieży (To dużo czy mało? – pyta Sz. Babuchowski, Gość Niedzielny). To zaledwie 1%. Popularność tych szkół duża. Wiele z nich na szczytach rankingów w nauczaniu. Te szkoły wychowują i kształcą wg wyraźnego systemu wartości i zasad. Wstyd, że ich tak mało po 20. latach demokracji.

     Wobec siły Jezusa czymże polska teologia - słaba jak polska piłka nożna? (W TP, por. GW). Papież w książce „Jezus z Nazaretu” tom II (polskie wydanie Jedność Kielce 2011 r., str.7) też krytykuje: „trzeba wreszcie zacząć stosować zasady metodologiczne, sformułowane dla egzegezy przez Sobór Watykański II (w Dei Verbum” 12), czego niestety dotychczas właściwie prawie nie czyniono”. Minęło już 45 lat od tamtego Soboru. I rośnie pokolenie bez znajomości idei Soboru i uczone według słabej teologii (czyżby nowy rodzaj nieuka posoborowego?), lekceważące Sobór, lansujące natrętnie, złośliwie i pysznie przedsoborową wizję Kościoła. Dziwię się, po co, dlaczego, co chcą osiągnąć ci - przeciwstawiając się 2500 biskupom całego świata na Soborze watykańskim II? Po co taka rewolta? Lepiej wysilić się wokół analizy dokumentów, nie odrzucając ich."Więc w środku Europy leży odłogiem duchowa robota, aby sięgać do źródeł zbawienia, a nie do widzimisię fałszywych proroków współczesności.

KS. FRANCISZEK KAMECKI

2011-09-18