ewangelizacja.net

Felietony > Felietony "Pielgrzym"
środa, 14 listopad 2018 roku

 WZORZEC NA WIELKI POST


Śpiewem Litanii do wszystkich świętych rozpoczynamy msze w I niedzielę Wielkiego Postu, aby wspominać tych, którzy walczyli z grzechem, nawracali się ?  do dzisiaj są wzorcami podążania do świętości.
I tę ideę naśladowania Jezusa (uczcie się ode mnie, miłujcie się wzajemnie jak ja was umiłowałem...) rozpoznajemy także u ludzi współcześnie żyjących.
     Pyta dziennikarka Katarzyna Bartman:  „Jest siostra piękną kobietą, zna kilka języków, ma za sobą poważną karierę naukową. Nie żal było zostawiać tego wszystkiego dla zakonnych krat?  
? Kiedy tylko zorientowałam się, że mam powołanie zakonne, z początku ogarnęło mnie wielkie przygnębienie. Nie byłam zachwycona faktem, że Bóg miesza mi szyki w życiu. Nie wyobrażałam sobie rezygnacji ze swoich planów życiowych. Z drugiej strony czułam jednak, że moje życie  pozbawione jest smaku. Pracowałam w środowisku naukowym, realizowałam się zawodowo. Praca była ciekawa, ale wciąż czegoś mi bardzo brakowało. Pragnęłam, jak każda kobieta założyć rodzinę. Modliłam się nawet o dobrego męża...
    Dziennikarka Katarzyna Bartman: No i co się stało?  
    Siostra Katarzyna (karmelitanka klauzurowa, po ślubach wieczystych, mieszka w klasztorze w Osinach Nowych k. Mińska Mazowieckiego, skończyła filologię klasyczną, pracowała w Polskiej Akademii Nauka):
    ? Zostałam wysłuchana. O rękę poprosił mnie sam... Chrystus.  
    Dziennikarka: No tak, ale On o rękę poprosił nie tylko siostrę...
    Siostra Katarzyna: To prawda... Na samym początku zatrzymywałam się przy myśli, że nie jestem jedyną Jego oblubienicą, ale to trwało krótko. W klasztorze życie z Chrystusem nie upływało mi wśród róż. Nie odczuwałam żadnej ekstazy, nie miałam mistycznych uniesień... Każdy dzień był podobny do poprzedniego: modlitwa, praca i tak na okrągło. Wszystko w absolutnej ciszy.  
    Dziennikarka: Co daje takie życie?  
    Siostra: Spokój i absolutną pewność, że Ten, którego wybrałam, nigdy mnie nie zawiedzie, nigdy mnie nie zdradzi.
    Dziennikarka: od dziewięciu lat nie ogląda siostra  świata. Czy jest coś, za czym siostra szczerze tęskni?
    Siostra: Tak. Najbardziej brakuje mi widoku gór... „ (Dziennik, 9.II.2007 str. 18).
    Z mojej parafii też uśmiechnięta, sympatyczna dziewczyna Emilia (w ub. roku krótko po maturze) poszła do Nazaretanek. gdzie będzie realizować swoje powołanie i pracować wśród dzieci.   W seminarium jest Błażej, który jeszcze 3,5 roku musi biec z książkami i pragnieniami do mety święceń kapłańskich.      
        Kto następny? Kto z młodych ma już dobry projekt drogi i życia? Starsi dużo przewędrowali, ich droga kończy się, jeszcze będzie jakiś ból i samotność, jakaś skała, jakiś ogień i droga krzyżowa,  i jeszcze jakaś ściana, w którą trzeba zapukać, i wąska brama...  
       KS. FRANCISZEK KAMECKI

2007-03-11